140x200 Update

Księżna (2008)

The Duchess

Recenzje

Burzliwe życie niezwykle popularnej księżnej.

2009-03-02 | adriano15 | 8/10 | 2 z 5 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Filmy kostiumowe już od dawna zajmowały wysokie pozycje w rankingu moich ulubionych filmów. Tak więc gdy tylko nadarzyła się okazja sięgnąłem po kolejny film z tego gatunku. Tym razem trafiło właśnie na „Księżną”. Opowieść o młodej arystokratce Georginie, usytuowana w XVIII wieku. Na początku wydaje się być zwyczajną, jednak gdy dodamy do życia pełnego luksusu małżeństwo, podziw ludu, niezwykłą popularność i niespełnioną miłość możemy otrzymać kawałek niezłego kina przedstawionego z dużym rozmachem.

Niewątpliwie, jak w większości kostiumowych produkcji, w tej także największymi plusami są kostiumy, charakteryzacja i scenografia, za którą „Księżna” została nominowana do Oscara. Za kostiumy film otrzymał Nagrodę Akademii Filmowej, co jest według mnie jak najbardziej zasłużone, gdyż największe wrażenie na widzach robią właśnie suknie, które to Keira Knightley nosi z wielką gracją. Także muzyka zasługuje na pochwałę. Niezwykle melodyjne, momentami dramatyczne „nuty” sprawiły, że film wydawał się bardziej realistyczny i barwniejszy.

Głowna rola Keiry bardzo przypadła mi do gusty. Postać Georginy, która to na początku jest podekscytowana wizją przyszłego małżeństwa z księciem, jednak z czasem jej entuzjazm jest coraz mniejszy, aż wreszcie całkowicie znika, jest bardzo dobrze skonstruowana. To jej przejście z jednego stanowiska emocjonalnego do następnego, aż wreszcie „bunt”, sprawiają , że Georgiana Cavendish jest naprawdę widoczna na ekranie i wywiera jak najbardziej pozytywne wrażenie na odbiorcach. Z kolei postać księcia Devonshire odgrywana przez Ralpha Finnesa wypadła bardzo średnio. Jego obojętność czy bezczelne zachowania miały sprawiać wrażenie niezwykle okrutnych, a były niczym nie wyróżniające się, powiedziałbym, że jego schematyczna postawa w pewnym momencie staje się przewidywalna i zarazem nudna. Na uwagę za to zasługuje rola znanego z „Mamma Mii” Dominica Coopera, który w roli Charlesa Greya pokazał się z innej strony i to naprawdę dobrej.

Obraz Saula Dibba jak najbardziej jest godny polecenia. Oprócz kilku mniej ciekawych postaci i paru zbędnych momentów film jest warty uwagi.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Historia małżeńska Georgiany Cavendish oraz 5. księcia Devonshire

2009-01-10 | Grzegorz_Borowiecki | 6/10 | 4 z 13 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Filmów, które poruszały tematykę obyczajów panujących wśród angielskich elit społecznych przełomu XVIII i XIX było bardzo dużo i do tej kolekcji trafia właśnie następny. Sama Keira Knightley ma koncie co najmniej jedną dużą rolę w tego typu opowieściach i widz oglądając "Księżną" może mieć wrażenie, że trafił na kontynuację "Dumy i uprzedzenie". Niestety grana przez nią postać jest mniej wyzwolona, więc miłośników aktorki może spotkać mały zawód.

Piękne kostiumy, fryzury, okazałe zamki, widoki oraz język jakim mówią do siebie bohaterowie, to na pewno najmocniejsze strony filmu. Do tego mamy kolejną historię o braku namiętności, brutalności życia małżeńskiego w dawnej Anglii oraz idealnej, ale niespełnionej miłości do bohatera pełnego ideałów. Film można porównać do "Kochanicy Króla", tylko zamiast Natalie Portman i Scarlett Johansson mamy Keirę Knightley i Hayley Atwell.

Film spełni oczekiwania tylko tych, którzy kiedyś zakochali się w klimacie jaki budowała Jane Austin w swoich powieściach a później z nie mniejszą satysfakcją obserwowali kolejne zmagania reżyserów z ekranizacją. Chociaż gwiazdą filmu miała być Keira Knightley, która, jak widać było na ekranie, uwielbia stroić się w suknie z epoki, to na wysokości zadania stanął jedynie Ralph Fiennes, grający zdeterminowanego Księcia Devonshire, który zrobi wszystko żeby mieć dziedzica. Grając "zimnego drania" przyćmił młodą gwiazdę kina, której postać wydawała się mało skomplikowana, chociaż to ona miała władać umysłami arystokratycznego angielskiego świata. Charyzma Georgiany Cavendish, jaka miała przyciągać rzesze wielbicieli, zginęła ukryta całą masą koronek. Właściwie tylko jedno zdanie przebiło się przez blichtr jaki tworzyła Księżna, kiedy podczas nocy poślubnej tłumaczy nowo poznanemu mężowi, dlaczego kobiety noszą tak skomplikowane stroje. Po szczegóły odsyłam do kin, bo film zobaczyć można, ale do dzieł wybitnych na pewno on nie należy. Film głównie dla miłośników klimatu Jane Austin oraz talentu Keiry Knightley.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Księżna (2008)

    Księżna (2008) — 6

    XVIII-wieczna Anglia. Georgina (Keira Knightley) wiedzie życie jak każda dziewczyna. Od samego początku przykuwa wzrok nie jednego mężczyzny. Już jako szesnastolatka, zawróciła w głowie samemu księciu Devonshire...

  • 21x30

    zoarna

    2009-10-29

    Temat wiecznie aktualny

    „Księżna" to piękny film, wspaniałe kostiumy i dekoracje, zachwycające pejzaże, wizualny majstersztyk z dobrą ścieżką dźwiękową. Oglądanie filmu to uczta dla oczu i radość dla ducha. „Księżna" to p...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    Redox

    2009-10-25

    4/10

    Na pewno nie moja działka! Nie moje to klimaty! Strasznie mdły, przejaskrawiony film, który kurczowo trzyma się typowych schematów gatunkowych. Kompletny brak wyważonego tempa akcji, ani idącym za...

    1 odpowiedź

    Jana

  • 21x30

    matt2

    2009-06-14

    6/10 - może być

    Więc film jest fajny i ocena "może być" ma by tego potwierdzeniem. Daleko mu jednak do tak wybitnej m mej ocenie, pozycji jak "kochanice króla". Historia "Księżnej" opisuje częściowo to samo co w w...

    2 odpowiedzi

    justangel

  • 21x30

    Czechu

    2009-06-11

    Średniak

    typowy film historyczno-kostiumowy. Dla fanów gatunku zapewne pozycja ciekawa, lecz jak dla mnie nic specjalnego, może niezła fabuła, ale nie przepadam za takimi klimatami.

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    platyna11

    2009-02-16

    średniak

    niestety umieszczanie Keiry w kolejnym filmie osadzonym na tle XVIII Anglii nie zagwarantowało arcydzieła - miało był pięknie i cudowanie - wyszło przeciętnie - lepiej poszukać coś ciekawszego...

    2 odpowiedzi

    Jana