140x200 Update

Tylko strzelaj (2007)

Shoot 'Em Up

Recenzje

Komediowe kino akcji, z przymrużeniem obu oczu

2009-08-26 | Matejsoner11 | 7/10 | 1 z 1 osoba uważa tę recenzję za użyteczną

Pan Smith siedzi spokojnie na przystanku autobusowym i zajada marchewkę. W pewnym momencie mija go, biegnąc, młoda kobieta w ciąży. Za nią podąża niezbyt sympatycznie wyglądający zbir, z bronią w ręku. Smith przez chwilę siedzi nieruchomo, kalkując. Potem wstaje i rusza na pomoc dziewczynie. W opuszczonym magazynie dochodzi do strzelaniny, podczas której Smith broni młodej matki przed bandą przestępców, a przy okazji odbiera poród. Niestety, podczas wymiany ognia matka dziecka ginie, a Smith postanawia bronić noworodka przed niebezpiecznymi ludźmi, którzy za wszelką cenę pragną go uśmiercić... Kino akcji przeżywa poważny regres. Gdzie się podziały hity kinowe, takie jak "Szklana pułapka", która była czymś więcej niż zwykłym filmem, gdzie facet, który wydaje się niezniszczalny, zabija kupę ludzi, ratując przy tym swoją żonę. Film ten posiadał jeszcze kilka większych atutów, przykładowo w postaci Bruce'a Willisa, który, wcielając się w postać Johna McClane'a, na stałe wpisał się w klasykę kina. Dziś, we współczesnym kinie, typu "zabili go i uciekł", brakuje kogoś takiego, jak McClane. Mamy tylko drewnianych byczków, ogolonych na zero, przeszywających wrogów "lodowatymi" spojrzeniami martwych oczu. Tacy bohaterowie nie mogą wzbudzić naszej sympatii, tak jak robił to wspomniany McClane. Więc co robić, skoro nie udaje się wskrzesić tradycyjnego kina akcji?

Zrobić to, co zrobił Michael Davis. Mianowicie sparodiować to, co twórcy kina tego nurtu tworzyli w latach 80. Ale nie jest to typowa parodia, bo nie ma tutaj wyraźnych odniesień do danego tytułu. To po prostu film absolutnie niewiarygodny, przekoloryzowany do granic możliwości. Sceny akcji są wręcz surrealistyczne, bo nawet McClane nie potrafiłby zrobić tego, co na ekranie wyprawia wspomniany Pan Smith, który zabija swoje ofiary na różne sposoby, od pistoletu, poprzez karabin, na...marchewce kończąc. Nawet z tak, wydawałoby się, niegroźnej rzeczy, ten facet umie zrobić broń. Być może to nie jest taki bohater, o jakim mówiłem, czyli styl "yuppi kaey, motherfucker", ale zimny morderca, który za bezlitosną maską egzekutora skrywa pokłady ironii i czarnego humoru. Oczywiście, scenariusz nie gra większej roli, jest jedynie podkładem do niekończących się sekwencji scen akcji, które miały wbijać w fotel z emocji, ze śmiechu i obrzydzenia. Owszem, mamy tutaj humor i to w naprawdę dużych dawkach. Ośmieliłbym się nawet postawić tezę, iż ten obraz to nieco sztampowa komedia akcji. Ale założenie reżysera było chyba takie, byśmy tak ten film odebrali. Więc dziwię się niektórym użytkownikom tego portalu, iż oceniają ten film jako zwykły akcyjniak, bo ten obraz takowym nie jest. Przecież to da się zauważyć już w pierwszej scenie. Aktorsko nie jest źle, chociaż w takiej konwencji, jaką reżyser narzucił, kręcąc film, aktorzy to tylko dodatek do strzelanin i wybuchów. Mamy tutaj brytyjskiego przystojniaka, Clive'a Owena, który gra Pana Smitha. Muszę przyznać, iż ze względu na swoją powierzchowność znakomicie pasuje do takich ról. Monica Bellucci rozpala wyobraźnię facetów jako seksowna i cwana prostytutka, kochanka i powiernica Smitha. Ale chyba najbardziej zaskoczył Paul Giamatti, jako mściwy szef grupy, ścigającej Smitha. Po rolach trenerów, przyjaciół głównych bohaterów i ratownika nimf, Giamatti dostał łatkę dobrego wujaszka. Tym filmem udowadnia, że sprawdza się także w zupełnie innej konwencji. "Tylko strzelaj" to przewrotne i zabawne kino akcji, z przymrużeniem oka... a nawet obu oczu.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Tylko strzelaj (2007)

    Tylko strzelaj (2007) — 10

    Czy zajadając marchewkę, siedząc na przystanku autobusowym, można się wpakować w wielką aferę? Przykład Pana Smitha, znakomicie wyszkolonego zabójcy, który stara się nie zwracać na siebie zbytniej uwagi,...

  • Avatar-icon

    Drybciu

    2011-08-17

    1/10

    debilna komedia znaczy przygoda dramat akcja itd. ja sie usmialem za idiotyczny scenariusz.

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    tfilippo

    2011-01-08

    Nie warto

    Scenariusz po prostu idiotyczny, dialogi wysilone, aktorzy (zwłaszcza przerysowany Giamatti) zagubieni w tym akcjonerze pozbawionym werwy i większego sensu. Typowo odmóżdżona rozwalanka.

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    Everblue

    2009-07-14

    8/10 zupelnie nowatorski w swojej formie

    Film sie naprawde moze podobac tylko zalezy z jakiej strony sie na niego patrzy. Przypomina nieco 'Crank' (pod wzgledem ciaglosci akcji) , teksty i i rola aktorow sa jakby wyciete z komiksu, zeby ...

    4 odpowiedzi

    Filip_Borkowski

  • Avatar-icon

    Grigorij

    2009-06-24

    podzielone opinie

    a mi się film podobał; zarówno pod względem obsady (Monica the best), jak i tematu oraz fabuły; na prawdę fajny:

    1 odpowiedź

    muniez1

  • Avatar-icon

    m13czu

    2008-07-20

    kiepskifilm dla małych dzieci

    sceny miały być humorystyczne, przerysowane ale zamiast komedii (śmiesznych motywów) mamy żenade. Nie warto oglądać , szkoda czasu.

    6 odpowiedzi

    justangel