140x200 Update

Recenzje

Śmiertelna gra

2009-12-22 | Vermin | 8/10 | 2 z 4 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Pomysł na kino akcji, gdzie główny bohater jest jednym z pionków w sadystycznej grze, nie jest może nowy, ale zazwyczaj bywa ciekawy. W tym wypadku jest podobnie, choć widza raczej niczym specjalnymi owa produkcja nie zaskoczy. Mimo to warto jednak głębiej zakopać się w nowym dziele akcji, które znalazło się w dorobku Gerarda Butlera, grającego tytułową rolę.

Mamy niedaleką przyszłość. Ludzie łaknący taniej oraz krwawej rozrywki, dostali nowy produkt – grę „Slayers”. Jest to o tyle chwytliwa rzecz, że dzieje się naprawdę. Gracze sterują skazanymi na śmierć więźniami w krwawej rozgrywce z kategorii FPS (First Person Shooter). Ulubieńcem oraz bożyszczem tłumów jest Kable (Gerard Butler), który przetrwał rekordową ilość walk i jest bliski wygrania potyczki, zwracającej mu prawnie wolność. Jednak twórca gry i multimiliarder nie ma zamiaru na to pozwolić. Postanawia za wszelką cenę zabić faworyta na oczach tłumów. Jednak sprawa mocno się komplikuje, gdy podziemne ugrupowanie, walczące z ową grą, wtrąca się w całą intrygę. Zaś Kable myśli tylko o jednym – wolności i swojej żonie.

W sumie jest ona bardzo przewidywalna od pierwszych minut. Wiadomo niemal od razu, jak potoczą się perypetie wszystkich postaci, jednak zauważmy, że jest to pozycja nastawiona wyłącznie na rozrywkę. Treściwiej rzecz ujmując, głośną rozrywkę, w trakcie której oko widza cieszą eksplozje, dynamika akcji i zgrabne laski. Nie ma się co tu doszukiwać jakichś ukrytych treści, bo z pewnością ich nie znajdziemy. Wszystko jest od pierwszych chwil wyłożone jak na patelni i podane w świetle reflektorów. Mimo wszystko scenariusz posiada jedną bardzo istotną, a nade wszystko ciekawą cechę. Mianowicie ukazanie różnic w postrzeganiu świata z perspektywy gracza, dla którego to tylko zabawa i skazańca, który walczy o przetrwanie. Należy tutaj zdecydowanie pochwalić aktorów, gdyż pokazali ten rozłam idealnie. Ogólnie gra aktorska jest, jak na taką produkcję, na wyjątkowo wysokim poziomie. Szczególne brawa należą się nie tylko Butlerowi, ale również Michaelowi C. Hallowi, który wcielił się w bezdusznego twórcę gry. Naprawdę świetne kreacje.

Co do samej oprawy technicznej, to mamy tu iście pirotechniczny koktajl z domieszką porządnej kaskaderki i efektów komputerowych. Co prawda, czasem niektóre eksplozje czy zdarzenia są wybitnie nierealne, jednak nie wymagajmy od tego typu produkcji jakiegoś sumiennego przestrzegania praw fizyki. Tutaj całe tło batalistyczne ma za zadanie cieszyć oko widza, dając mu tony adrenaliny. W sumie się to udało bez jakiś większych zgrzytów. Trzeba przyznać, że miejscami ta produkcja to niemal reklama wszelkiej broni automatycznej, bowiem jej ilość potrafi wręcz przytłoczyć. Dodawszy do tego bardzo ładne zdjęcia oraz dynamiczny, jednak przejrzysty montaż, dostaniemy idealną pozycję dla wszystkich maniaków klasycznego kina akcji. Jeśli chodzi o muzykę, to również pasuje ona do poszczególnych scen w filmie, ale niespecjalnie porywa. Ot, brzmi, jednak w scenach batalistycznych odgłosy eksplozji i wystrzałów mocno ją zagłuszają. Szkoda, bo w takich momentach porządna muzyka potrafi naprawdę podnieść poprzeczkę. Jednak tutaj takiego zabiegu nie doświadczymy.

Podsumowując, Gamer to idealna pozycja dla osób, które po naprawdę ciężkim i mozolnym dniu mają ochotę na odrobinę relaksu przy akompaniamencie eksplozji. Można tutaj śmiało się wyłączyć i po prostu podziwiać widowiskowe walki oraz zdjęcia, nie zważając niemal całkowicie na tok fabuły. Ot porządna rozrywka z udziałem kina klasy B.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Gra jak żadna inna.

2009-12-07 | derik1984 | 8/10 | 0 z 7 osób uważa tę recenzję za użyteczną

*** Możliwe spoilery *** Gamer podobnie jak wydany miesiąc wcześniej Surogaci, przedstawia nam wizję świata gdzie ludzie powoli uzależniają się od komputerów. Nie dzieje się to jednak w odległym roku 3000, ale w bardzo niedalekiej przyszłości. Tym razem wszystko jest mroczniejsze i bardziej przerażające. Tu ludzie dobrowolnie wypożyczają swoje ciała, dla uciechy innych. Stąd już tylko krok by stało się to przymusowe. Oczywiście jak to zwykle bywa, wynalazca zawsze jest o krok przed innymi i traktuje swój wynalazek jako sposób na zyskanie władzy i pieniędzy.

Na szczęście dla ludzkości zawsze znajdzie się bohater, który z jakichś powodów zrobi wszystko by temu zapobiec. Tu właśnie przychodzi czas na Cabla, w którego rolę doskonale wciela się Gerard Butler. Kino akcji jakim niewątpliwie jest Gamer potrzebuje takiego twardziela z charakterem, który potrafi pokonać każdą przeszkodę ale w głębi serca trzyma go przy życiu jedynie miłość (tu do córki i żony). Właściwie na jego tle wszystkie inne postacie wypadają blado, zwłaszcza jego główny wróg Ken (gdy się uśmiecha doskonale odzwierciedla lalkowaty pierwowzór).

Na uwagę zasługują sceny batalistyczne i walk. Ciekawe zaadaptowanie walk ulicznych w stylu „Counter-Strike'a”. Początkowo wszystko wygląda normalnie, w trakcie filmu okazuje się jednak, że za każdym człowiekiem stoi gracz sterujący wszystkimi jego ruchami, a wszystkim rządzi technika. Jest to jakieś wyjaśnienie braku obrażeń głównego bohatera, który radzi sobie z przeciwnikami jakby tamci w ogóle nie umieli się bić i byli przerażająco wolni (ach te pingi). Fajnie wygląda również forma komputerów przyszłości, gdzie zamiast plastikowych pudełek mamy w pełni wirtualne pomieszczenia, a wszystko kierowane jest poruszeniem ręki, czy nawet myślą.

Co do efektów specjalnych to również należy je pochwalić, wszystko wygląda naprawdę realistycznie. Dobre ujęcia kamer powodują, efekt niemalże uczestnictwa w wydarzeniach. Dodatkowo wszystko wykończone realistycznymi dźwiękami poprawiającymi klimat.

Na minus (niestety są) zaliczam słabą końcówkę, spodziewałem się czegoś bardziej spektakularnego, bo w taki klimat wprawiał nas niemal cały film i głupawą akcje gdy Cable po wypiciu wódki jest pijany, a chwilę później po jej zwróceniu nagle trzeźwieje.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Gamer (2009)

    Gamer (2009) — 12

    Fabuła filmu została osadzona w niedalekiej przyszłości, gdzie ludzie potrafią na masową skalę kontrolować umysły innych dzięki grze komputerowej o nazwie "Slayers". Mistrzem tej gry jest Kable (Gerard Butler...

  • 21x30

    mirob1

    2011-04-05

    straszna kupka

    skucha na maxa zaluje ze włączyłem

    0 odpowiedzi

  • Avatar-icon

    mlif

    2011-02-13

    -3-

    katastrofa na maxa!kompletnie bez sensu, tylko chaos i nic wiecej!

    1 odpowiedź

    lifemovie

  • 21x30

    master602

    2010-05-27

    3/10

    dałem 3 ale nie wiem czemu kiepski nie wiadomo o co chodzi latają w koło do bani

    0 odpowiedzi

  • 4 to i tak za dużo

    Dałem "czwórkę" tylko dlatego, że Gerard Butler ma brodę ;). Generalnie film mało logiczny, chaotyczny, z wieloma dziurami w fabule. Bardzo lubię s-f, ale "Gamer" to marne s-f, bardzo marne. Temat ...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    Redox

    2010-03-31

    4/10

    W minionym roku odnotowano wiele prób wskrzeszenia gatunku science fiction. Jednym filmom się to udało (tu należało by przywołać np. "Dystrykt 9"), a innym ("Surogaci") niestety nie. "Gamer" to nie...

    0 odpowiedzi