140x200 Update

Recenzje

Speed Racer 42 lata później...

2008-05-31 | Krzysztof_Zuk | 7/10 | 13 z 15 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Grom iskier, dźwięk gniecionej karoserii, ryk turbodoładowanych bolidów, to pierwsze, co kojarzy się z tytułem „Speed Racer”, nowym filmem ze stajni Warner Brothers a jednocześnie nowym dzieckiem rodzeństwa Wachowskich. Tym razem twórcy kultowego Matrixa powracają z czymś całkowicie nowym. Speed Racer powstał na podstawie 52-odcinkowej serii anime o tajemniczym tytule „Mach GoGoGo” stworzonej przez Tatsuo Yoshide w 1966 roku. Doczekał się on także angielskiej adaptacji (rzecz jasna pod tytułem Speed Racer). Po 42 latach, czyli od premiery swojego prekursora, możemy oglądać film, już nie animowany, w nowej odsłonie - na dużym ekranie.

Idąc do kina nastawiony byłem raczej entuzjastycznie. Jako fan poprzednich filmów (głównie sagi Matrix) rodzeństwa W. mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać. Pierwsze wrażenie - uderzenie kolorów, jaskrawe barwy wyścigówek, otoczenie żywcem z gry komputerowej, jednak wszystko dobrze stonowane. W ogólnym rozrachunku myślę, że wyszło to filmowi na dobre w połączeniu z samochodami osiągającymi prędkości kilkuset kilometrów na godzinę.

Film, to głównie akcja a większość czasu, to wyścigi po krętych torach. Patrząc na efekty i ich wykonanie muszę przyznać, że nie są miażdżące, ale trzymają wysoki poziom, jednak czego innego można by się spodziewać po twórcach. Pojawiły się także klasyczne efekty znane z animowanych serii. Nie zdradzę ich, natomiast powiem, że wyglądało to ciekawie. Od strony fabuły film zaskoczył, i o ile na samym początku miałem tendencję do „zsuwania się z fotela”, to im bliżej końca tym wszystko robiło się ciekawsze a mój organizm domagał się mniejszych ilości napojów z zawartością kofeiny.

W bohaterów wcielili się aktorzy młodego pokolenia tacy jak Emile Hirsch (tytułowy Speed Racer) czy Christina Ricci (Trixi) jednak będziemy mieli także okazję obejrzeć takie gwiazdy jak John Goodman, Susan Sarandon, czy znany z kultowego już serialu „Lost” - Matthew Fox. Hirsh, najmłodszy, nie licząc Spritle’a (w tej roli Paulie Litt) aktor w filmie, a główny bohater, wykonał kawał dobrej roboty, jednak czegoś brakowało i miejscami zauważalnie był trochę spięty.

Czy film mi się podobał? Raczej tak, lecz po wyjściu z kina czułem pewien niedosyt.

Podsumowując, jeśli podobał Wam się oryginał - tutaj będzie tak samo. Jeśli oglądacie „na świeżo”, to zdecydowanie polecam go młodszym widzom a także maniakom wszelakich wyścigów samochodowych (głównie gier komputerowych). W przeciwnym wypadku proponuję ponowne przestudiowanie repertuaru.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Speed Racer (2008)

    Speed Racer (2008) — 4

    Rex Racer (Scott Porter) był urodzonym rajdowcem, jednak podczas jednego z wyścigów stracił życie. Jego brat - Speed Racer (Emile Hirsch), tak jak Rex uwielbia się ścigać. Jego talent dorównywał jego bratu....

  • 21x30

    master602

    2009-09-01

    1/10

    totalne dno nie wiadomo o co chodzi film dla małych chłopców

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    piwo_war

    2008-10-05

    Zbyt "cukierkowy" film

    Po ogromnym sukcesie Matrixa, wiele filmów posługiwało się stylem w nim zawartym, tak zwanym "slow motion". Tym razem Wachowscy najwyraźniej znowu chcieli czymś się wyróżnić.. czymś oryginalnym. Pr...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    kuba_wajda

    2008-09-11

    Nie krzyczcie, proszę - uwierzyłem w ten świat ;)

    Sam się sobie dziwię, ale mimo mojego i tak ignoranckiego nastawienia już do samego trailera, obejrzałem ten film z nie małym skupieniem, wybaczając co jakiś czas mu mniejsze czy większe grzeszki. ...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    MacT

    2008-09-01

    +2\5

    Co tu dużo mówić. Strasznie przekombinowany film. Moim zdaniem Wachowscy polegli niemal na całej linii. Co do nielicznych plusów mogę zaliczyć efekty specjalne i niektóre osoby z obsady (Susan Sara...

    2 odpowiedzi

    Anonimowy