Nie wiem na jakim filmie byl recenzent ale chyba pomylił projekcje.
Jak animacja to dla dzieci? Dziwny pomysł. W każdym razie -film po prostu piękny :) Wątki samotności/miłości/ekologii ładnie wyważone. Główna gra to gesty – dzięki nim, ich ekspresji i zarazem subtelności film jest inny od innych. Jeśli ktoś nastawiał się na głupiutką komedię w stylu shrek – niech da sobie spokój. Reszcie wrażliwych obserwatorów radzę nie kierować się recenzją bo wprowadza w błąd – i zachęcam do bardziej wnikliwego obejrzenia filmu. A dzieci to niech sobie teletubies oglądają..
-
WALL·E (2008) — 13
Ziemia została tak bardzo zanieczyszczona, że ludzkość postanawia z niej uciec i zamieszkać na wielkim statku w kosmosie. Na planecie zostawiają jedynie przyjaznego robota zwanego Wall-E, którego zadaniem jest...
-
-
Temat wątku - Dziwna recenzja..
-
-
Zgadzam się, recenzja z dziwną argumentacją. Bo małemu dziecku się nudziło, to musi być nudne i nieciekawe. Kreskówki już dawno wyrosły z dostarczania dzieciom uciechy i okazji do pisków, bo na ekranie jest kolorowo i postacie szybko biegają, mówiąc “fajne” teksty. Wall-E zwyczajnie przerósł pociechy recenzentów, które chciały tylko kolorów i szybkiej akcji, a dostały coś zupełnie odwrotnego…
-
Oj nie przesadzajcie. Wszystkie dzieła Pixara to filmy z założenia dla dzieci z głębszym przesłaniem dla dorosłych widzów. Poza tym zapewnie gdyby nie dzieci film nie uzyskał by takiego wyniku w Box’ie jaki uzyskał, i tak to jest ze wszystkimi kinowymi bajkami. (Wiadomo, że w tym roku miał miejsce niecodzienny incydent – “Mroczny Rycerz”, który jako film fabularny po raz pierwszy w historii odparł “atak animacji”) ;)
-
Marcin Moszyk o 2008-09-28 17:24 napisał:
który jako film fabularny po raz pierwszy w
historii odparł “atak animacji”) ;)?
-
Beznickowy o 2008-09-28 17:49 napisał:
?Mroczny Rycerz poradził sobie w Box’ie z Wall-e’m :>
-
Ale z Twoich słów ““Mroczny Rycerz”, który jako film fabularny po raz pierwszy w historii odparł “atak animacji”” wynika, że to rok rocznie animacje zdobywają szczyt box office’a, co chyba nie jest prawdą.
-
Beznickowy o 2008-09-28 19:31 napisał:
Ale z Twoich słów ““Mroczny Rycerz”, który jako film fabularny po raz pierwszy w
historii odparł “atak animacji”” wynika, że to rok rocznie animacje zdobywają
szczyt box office’a, co chyba nie jest prawdą.rok rocznie? oO Chodzi o to, że nie zawsze są na 1 miejscu? Nie kojarze filmu Pixara, który nie zdominował by Box office’a :D Z resztą prawie każda animacja dla dzieci trafia na pierwsze miejsce. Tak to już jest. Na film z ograniczeniami w większej liczbie idą dorośli a na animacje idą dzieci i dorośli ;]
-
Muszę cie Marcinie rozczarowac, w ciągu ostatnich 28 lat, tylko 3 filmy animowane były na 1 miejscu w box office , a tylko jeden z nich to produkcja Pixara ;-)
-
wolfie o 2008-09-28 19:45 napisał:
Muszę cie Marcinie rozczarowac, w ciągu ostatnich 28 lat, tylko 3 filmy
animowane były na 1 miejscu w box office , a tylko jeden z nich to produkcja
Pixara ;-)Ale ja nie mówiłem o rocznym zestawieniu tylko o otwarciach, ew. miesięcznych :)
-
Marcin Moszyk o 2008-09-28 23:39 napisał:
Ale ja nie mówiłem o rocznym zestawieniu tylko o otwarciach, ew. miesięcznych :)Niestety muszę cię znowu rozczarować, WALL-E wygrał otwarcie weekendowe jak i w miesiącu w którym zadebiutował, wiec proszę cie zdecyduj się o czym mówisz.
-
Przepraszam że jeszcze coś dodam od siebie ale od kiedy to jakiś ranking był wyznacznikiem klasy twórczości – obojętnie jakiej.. jakoś do mnie box`y nie przemawiają – to że ludzi przyciąga masa efekciarstwa to znane jest od dawien dawna. Wracając do tematu jaki założyłem – ostatnimi czasy ciężko jest spotkać film który w taki sposób subtelnie podejmuje temat – jakby nie patrzeć- s-f i love story :) Nie wiem w tym momencie co ten filmik ma takiego – ale zdziwiłem się naprawdę gdy moi znajomi równie ciepło go przyjęli – a nie należą raczej do tej kategorii społeczeństwa które potrzebuje “czegoś z duszą”. Tak czy owak recenzję uważam za krzywdzącą..
-

