140x200 Update

Sekretne okno (2004)

Secret Window

Recenzje

Dwa powody

2009-08-27 | Matejsoner11 | 7/10 | 0 z 1 osoba uważa tę recenzję za użyteczną

Ekranizacje horrorów to świetna szansa na zaskoczenie widza czymś niesamowitym. Fani przerażających historii z "Sekretnego okna" zadowoleni być nie mogą. Praktycznie nie ma wiele krwi, mało ludzi ginie, a główny bohater okazuje się ofiarą losu, nie ma szansy na uratowanie swoich bliskich, poświęca swój cenny żywot dla większego dobra, jakim bez wątpienia jest dalsza egzystencja jego rodziny bądź przyjaciół. Podaje schemat rasowego, komercyjnego horroru, na którego pójdą rzesze fanów tego trudnego dla filmowców gatunku. "Sekretne okno" pozornie również ma schematyczną fabułę, która w żadnym, nawet najmniejszym stopniu, nie wyróżnia się niczym ważnym. Oglądając ten film, zdarzyło mi się przeciągle ziewnąć, mimo stosunkowo wczesnej pory emisji. Ale są dwa powody, dla których potrafię docenić ten obraz. Chcę właśnie teraz, przy okazji pisania tej recenzji, wymienić je.

Po pierwsze: Johnny Depp. Z pozornie zwyczajnej roli uczynił kolejną perełkę w swojej bogatej karierze aktorskiej. Oglądając jego zmęczoną, zapijaczoną twarz, miałem chwilami przed oczyma postać Jacka Torrance'a z filmu "Lśnienie". I mimo tego że Deppowi, przynajmniej w tej roli, sporo brakuje do genialnego Nicholsona, to i tak jego kreacja wybija się ponad szarą przeciętność. No bo kto w ostatnich latach stworzył dobrą kreację, grając w horrorze lub w tego typu thrillerze? Dlatego właśnie Depp tak bardzo się wyróżnia. Ta rola zresztą bardzo wyraźnie pokazuje, że Johnny świetnie się odnajduje w rolach zagubionych i zdziwaczałych osobników. Taki był w "Edwardzie Nożycorękim", takiego go pamiętamy z "Eda Wooda", taki jest w "Sekretnym oknie". Wyśmienita kreacja, ratująca cały, nienależący jednak do arcydzieł, film.

Po drugie: John Turturro. To samo, co u Deppa. Perfekcja. Poprawka, niemalże perfekcja, bo gdyby rola była perfekcyjna, z pewnością nagrodzona od razu Oscarem. Kilka defektów, takich jak drętwe dialogi czy niezbyt rozwinięta akcja, nie dały aktorowi wielkiej możliwości do popisu. Może gdyby miał więcej do zagrania, tak jak Depp, wycisnąłby z tej roli jeszcze więcej. Jednak nie miejmy pretensji do aktora, jeśli już, to do scenarzystów, którzy chyba do końca nie wiedzieli, jakie trzeba pisać dialogi, aby skutecznie nastraszyć widza. Bo w tym obrazie jest tak, że następuje dobra, trzymająca w napięciu scena, kiedy nagle całe to napięcie rozładowuje tekst w stylu: "Noga ci zdrętwiała". Drętwy był, niestety, także scenariusz.

O fabule. Sławny pisarz, Mort Rainey (Johnny Depp), przeżywa kryzys twórczy, który został spowodowany załamaniem nerwowym po zdradzie żony, Amy (Maria Bello). Powodowany impulsem Rainey niespodziewanie przenosi się na wieś. Tam jednak nadal nie może odnaleźć twórczej weny. Pewnego ciepłego ranka u Morta zjawia się tajemniczy mężczyzna, John Shooter (John Turturro), i oskarża pisarza o plagiat opowiadania "Sekretne okno". Mort usiłuje dowieść, że nie popełnił plagiatu. Shooter jednak nie jest w stanie przyjąć tego do wiadomości. Wkrótce potem pies Morta zostaje zabity, a dom, w którym mieszkał z żoną, spalony. Rainey powoli ma dosyć Shootera i próbuje się go pozbyć. Okazuje się jednak, że wcale nie jest to takie proste...

Jak sami widzicie, scenariusz nie wyróżnia się niczym specjalnym. Sam film również się nie wyróżnia. Wyróżniają się za to Depp i Turturro, spychając resztę na dalszy plan. Krótko mówiąc, kradną cały obraz dla siebie, robią z niego spektakl dwóch osobowości: nieudacznika oraz maniaka. To naprawdę wybuchowa mieszanka. A ostatnim plusem filmu jest bez wątpienia zakończenie, zupełnie niespodziewane. I właśnie z tych powodów, wysoko oceniłem ten obraz. Polecam fanom thrillerów psychologicznych i wielbicielom talentów Deppa i Turturro.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Depresja kapitana Jacka Sparrowa

2008-01-16 | HawkEye | 7/10 | 8 z 9 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Literacka twórczość Stephena Kinga od wielu lat stanowi łakomy kąsek dla producentów filmowych. Na podstawie jego powieści i nowel stworzono wiele filmów, od wybitnych („Skazani na Shawshank”) po totalne szmiry (tu by można wymienić sporo tytułów). „Sekretne okno” plasuje się pośrodku powyższej klasyfikacji.

Mort Rainey (Johnny Depp) jest cenionym pisarzem. Niestety, jego sukces zawodowy nie poszedł w parze z osobistym spełnieniem. Artysta jest bowiem w trakcie rozwodu z niewierną żoną (Maria Bello), która postanowiła ułożyć sobie życie z innym mężczyzną (Timothy Hutton). Pogrążony w depresji Mort wyprowadził się do swojego domu nad jeziorem z nadzieją, że w malowniczej i spokojnej leśnej scenerii odnajdzie natchnienie i równowagę psychiczną. Nic z tego, gdyż pewnego ranka do jego drzwi puka tajemniczy John Shooter (John Turturro), który oskarża Morta o literacki plagiat. Nieznajomy staje się coraz bardziej natarczywy i niebezpieczny...

David Koepp (reżyseria i scenariusz) jest uznanym w Hollywood twórcą scenariuszy, mającym na koncie chociażby takie przeboje jak „Park Jurajski”, „Mission: Impossible” czy „Spider-Man”. Jak sam stwierdził, zjawisko twórczej niemocy jest mu znane z autopsji, dzięki czemu mógł służyć bezcennym radom Johnny’emu Deppowi w jak najwierniejszym wykreowaniu postaci Morta Rainey’a. Trzeba przyznać, że kapitan Jack Sparrow okazał się pojętnym uczniem. Niechlujny, zobojętniały i przesypiający całe dnie Mort nie powinien budzić sympatii widza. Jest jednak inaczej, gdyż ten nieco dziecinny, może nawet trochę ciapowaty mężczyzna jest w pewien sposób zabawny (gest wykonany w kierunku gosposi, przedrzeźnianie Teda na rozmowie po pożarze). Takie usposobienie bohatera sprawia, że naturalne wydają się jego reakcje na akty przemocy, które serwuje mu Shooter (utrata przytomności na widok trupa). Cóż, Mort Rainey nie jest twardzielem – jest pisarzem ;)

Zgoła odmiennie prezentuje się John Turturro. Przyznam, że dawno nie widziałem postaci tak irytującej jak John Shooter. Ile razy pojawiał się na ekranie tylko oczekiwałem, kiedy z niego zniknie. Efekt ten aktor wspaniale oddał poprzez działający na nerwy, powolny ton głosu oraz nieco ślamazarne gesty. Od strony fizycznej Shooter nie jest postacią budzącą wielką grozę (w niektórych ujęciach przypominał Horacego z „Dr Quinn”), ale przez swój upór i zdecydowanie przekonał widza, że liczyć się z nim trzeba nie mniej niż z samym Hannibalem Lecterem lub innym Jigsawem.

Od samego początku moją uwagę przykuły rewelacyjne zdjęcia wykonane przez Freda Murphy’ego. Kamera zdaje się unosić spokojnie w powietrzu, by następnie wlecieć przez okno do domu Morta, „przejść” przez lustro i ostatecznie zatrzymać się na kanapie. Efekt świetny, a podobnych jest w filmie więcej, że wystarczy wspomnieć rewelacyjną zagrywkę z odbiciem w lustrze.

Jeśli do znakomitych zdjęć dodamy niezłą, podkreślającą aurę niepewności muzykę (Geoff Zanelli) wiemy już, że „Sekretne okno” technicznie prezentuje się bardzo przyzwoicie. Co zaś ze scenariuszem? Nie zawiera nieścisłości, dłużyzn czy przegadanych scen. No i w rozwiązaniu zagadki stosuje woltę o 180 stopni, przez co wywraca wcześniejsze domysły widza do góry nogami. Dokładnie tak, jak wywrócone zostało życie Morta Rainey’a.

We wstępie napisałem, że „Sekretne okno” nie jest ani filmem wybitnym ani słabym. Dlaczego zatem niniejsza recenzja utrzymana jest w pozytywnym tonie? Czemu obraz ten uważam za tylko niezły, a nie bardzo dobry? Mianowicie dlatego, że przed seansem przypadkowo poznałem istotę całej intrygi, przez co zastosowany element zaskoczenia w moim przypadku nie mógł wchodzić w grę, a to właśnie na nim opierają się produkcje w stylu „Sekretnego okna”. Gdyby nie to, moja ocena z pewnością byłaby wyższa, ponieważ film ten jest naprawdę ciekawym, sprawnym technicznie i dobrze zagranym thrillerem.

I na sam koniec rada: na wszelki wypadek przed oglądaniem jakiegokolwiek filmu nie czytajcie nawet nagłówków komentarzy na FW. No chyba że lubicie znać zakończenie przed rozpoczęciem seansu...

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Sekretne okno (2004)

    Sekretne okno (2004) — 6

    Sławny pisarz Mort Rainey właśnie rozwiódł się ze swoją żoną, Amy. Przeżywa kryzys twórczy. By znowu zacząć pisać, przenosi się do domku nad jeziorem. To mu jednak nie pomaga odnaleźć weny. Pewnego dnia...

  • 21x30

    pelczyn24

    2010-06-07

    8/10

    wg mnie ciekawa pozycja warto zobaczyc

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    justangel

    2009-09-30

    7/10

    Dobry film, z każdą minutą trzymający coraz bardziej w napięciu. Wprawdzie pod koniec był już przewidywalny, ale jako całość naprawdę dobry. Depp jako Mort Rainley przekonujący, pasował do tej roli...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    master602

    2008-11-25

    słaby

    jak dla mnie to kicha

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    eexcited

    2008-09-09

    dobry film

    polecam

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    lifemovie

    2007-01-05

    Polecam.

    Może słaby z tego Horror ale Thriller pierwsza klasa. Film posiada dość fajną fabułę, dobrze zagrany i nie jest kolejnym filmem o młodzieży z liceum i kolesiu/potworze co je ludzi.. Polecam :)

    0 odpowiedzi