Tańcząc w ciemnościach (2000)
Dancer in the Dark
Recenzje
Lars von Trier i Björk - wybuchowy duet
Film Larsa von Triera „Tańcząc w ciemnościach” od pierwszych scen urzekł mnie prostotą formy i emocjonalną głębią opowiadanej historii. I muszę przyznać, że pisanie o nim sprawia mi trudność, bo to trochę tak, jak z przysłowiowym tańcem o architekturze. Po zderzeniu z obrazem duńskiego artysty brakuje słów. Ten film jest bowiem do przeżywania, jego zadaniem jest poruszanie strun emocji, nawet na granicy katharsis.
Akcja „Tańcząc w ciemnościach” rozgrywa się pośród sennych krajobrazów Stanów Zjednoczonych lat pięćdziesiątych. Selma Jezkova jest pracującą w fabryce czechosłowacką emigrantką. Cierpi na dziedziczną chorobę, w wyniku której stopniowo, lecz nieuchronnie, traci wzrok. Opuściła ojczyznę udając się do „kraju mlekiem i miodem płynącego” by uratować wzrok syna, który również jest zagrożony ślepotą. Selma – choć już praktycznie nie widzi – pracuje ponad siły by uzbierać pieniądze na operację dla niespełna 12-letniego Oldricha. Pośpiech jest nieodzownym elementem jej egzystencji, musi zdążyć zdobyć pieniądze nim jej pracodawcy zorientują się, że ma problemy ze wzrokiem, oszukiwanie lekarza przeprowadzającego badania pracowników fabryki nie może trwać w nieskończoność. Selma dzieli swoją codzienność między fabrykę, a podnajmowaną przyczepę, w której mieszka. Jedynymi radościami rozjaśniającymi jej świat są syn, którego bezgranicznie kocha oraz musicale, gdzie „świat jest piękny, a nikomu nie przydarza się nic naprawdę złego”. Jej czuły słuch potrafi wychwycić muzykę praktycznie w każdym dźwięku, który ją otacza. Stukot pociągu, huk maszyn w fabryce, kroki... wszystko staje się rytmem, wybijanym taktem, muzyką, a wyobraźnia Selmy przetwarza je w sekwencję musicalowych scen. Ten mały półprywatny świat zostaje zburzony, kiedy osiągnięcie założonego przez Selmę celu zostaje zagrożone.
Von Trier stworzył niezwykle wzruszającą opowieść, która porusza kwestię moralności, poświecenia, miłości, zaufania. Wszystko, co ukazuje się oczom widza jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak daleko posunie się człowiek w imię miłości do bliskich. Co bowiem w akcie determinacji uczyni? Ukradnie? Zabije? Wykorzysta przyjaciół? Odwróci się od nich? A może poświeci siebie i to nie tylko własne szczęście, ale i życie? Von Trier w tej prostej historii pokazuje, że w sytuacji ostatecznej człowiek jest w stanie zrobić wszystko. I to „wszystko” przez wielkie W. „Tańcząc w ciemnościach” jest po „Przełamując fale” i „Idiotach” kolejną przypowieścią o kobiecie, w tym przypadku kobiecie silnej, która bezgranicznie kocha swoje dziecko i jest w stanie poświęcić dla niego nawet własne marzenia, zdrowie i życie.
Cały obraz jest kręcony „z ręki”, właściwe w jakości VHS. Pozbawiony wszystkich, według von Triera, zbędnych elementów charakterystycznych dla hollywoodzkich produkcji. W „Tańcząc w ciemnościach” nie ma miejsca na dodatkowe sztuczne oświetlenie, specjalną scenografię - Lars von Trier wykorzystuje bowiem prawdziwe plenery i wnętrza, w żaden sposób ich nie poprawiając. Obraz zmienia się jedynie, gdy na ekranie pojawiają się sceny musicalowe. W wyobrażonym przez bohaterkę świecie wszystko nabiera wyraźniejszych, można by nawet powiedzieć jaskrawych barw. Obraz staje się jakby bardziej stateczny i wygładzony. W „Tańcząc w ciemnościach” widać więc wiele elementów manifestu Dogmy 95 (choć i wiele zasad jest złamanych), którego Lars von Trier jest współtwórcą. Duński reżyser sięga wprawdzie po gatunek filmu bezsprzecznie związany z plastikowym perfekcjonizmem Hollywood, a mianowicie po musical, jednak konwencja ta w „Tańcząc w ciemnościach” zostaje pozbawiona wszelkiej cukierkowości i tandetnego blasku. Tym bardziej, że musicalowe sceny są jedynie dodatkiem do zdjęć opowiadających zdecydowanie „niewyprasowaną” historię – tak pod względem fabularnym, jak i technicznym. Poza tym są one swoistym przełamaniem szarej, przedstawionej niezwykle realnie rzeczywistości, projekcją wyobraźni głównej bohaterki.
Największym atutem filmu jest jednak kreacja stworzona przez Björk. Artystka wręcz ekshibicjonistyczni przeżywa na oczach widzów każdą z emocji. Ma się wrażenie, jakby wszystko, co przeżywa Czechosłowaczka, każda łza, każdy strach, krzyk i uśmiech radości były prawdziwe i realne. Piosenkarka włożyły w postać Selmy wiele serca i uczucia, zagłębiła się w rolę całą sobą i to do tego stopnia, że po zakończeniu zdjęć z dużym trudem wracała do rzeczywistości. Do tego oczywiście należy dołączyć specyficzny głos Björk, która w „Tańcząc w ciemnościach” śpiewa sporo, choć, co ciekawe, nie sama. W musicalowych scenach udzielają się i inni – Catherine Deneveu, David Morse czy Peter Stormare. Każde wykonanie jest pełne magii, gdzie zwyczajne dźwięki przeobrażają się w muzykę wypełnioną elektroniką i swego rodzaju psychodelią, a przysłowiową wisienką na torcie jest ckliwy, na poły histeryczny, na poły oniryczny głos Björk.
Trudno mi nie polecić dzieła Larsa von Triera, trudno mi nie zachęcić do przeżycia tego filmu. Nie ukrywam jednak, że widz przyzwyczajony do hollywoodzkiego perfekcjonizmu może czuć zmęczenie jego technicznym wykonaniem. Należy jednak pamiętać, że nie o piękno przedstawionego świata tu idzie, że to nie obraz jest najważniejszy. „Tańcząc w ciemnościach” to przede wszystkim dotknięcie, a nawet wniknięcie w emocjonalność człowieka. Dramatyczna historia rozgrywająca się na oczach widza chyba nikogo nie pozostawi obojętnym.
-
Wiadomości
-
12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego
Organizator ujawnił tytuły filmów, które będziemy mogli zobaczyć na festiwalu.
-
Freeman i Cruise w nowym filmie Kosinskiego
Produkcja będzie adaptacją powieści graficznej autorstwa Josepha Kosinskiego i Arvida Nelsona
-
Nominacje do Orłów 2012
Polska Akademia Filmowa ogłosiła listę nominacji do Nagrody Orłów.
-
Powrót Natalie Portman
Natalie Portman powraca po dłuższej przerwie na plan filmowy. Wystąpi w dwóch projektach Malicka.
-
Scorsese i jego wynalazek
Przeczytaj recenzję filmu "Hugo i jego wynalazek" - bajecznej wariacji z historią w tle.
- więcej »
-
-
Kino
-
I że cię nie opuszczę
I że cię nie opuszczę - Paige, Leo (Rachel McAdams i Channing Tatum), świeżo poślubione małżeństwo ulega wypadkowi samochodowemu, na wskutek którego żona zapada w śpiączkę. Kobieta budzi się z amnezją, a jej mąż po raz kolejny musi starać się o jej serce...
-
Hugo i jego wynalazek
Hugo i jego wynalazek - Akcja toczy się we Francji na początku lat 30. Główny bohater, sierota Hugo Cabret (Asa Butterfield), mieszkający na paryskim dworcu ze swoim wujem-alkoholikiem, przypadkowo znajduje tajemniczy mechanizm, stworzony przez znakomitego filmowca Georgesa Mélièsa. Ten znaleziony przedmiot uruchamia reakcję łańcuchową dziwnych zdarzeń, które w ostateczności pomogą Hugo odgadnąć tajemnicę jego zmarłego ojca...
-
Big Love
Big Love - Emilia ma 16 lat, gdy poznaje o siedem lat starszego przystojnego Maćka. Chłopak otwiera przed niewinną dziewczyną świat miłości i namiętności. Wkrótce Emilia porzuca rodzinny dom, by zamieszkać z ukochanym. Chłopak imponuje wychowanej bez ojca dziewczynie. Emilia dojrzewa w związku i z wpatrzonej w Maćka dziewczyny przeistacza się w piękną świadomą siebie i ciekawą świata młodą kobietę. Zaczyna śpiewać w zespole, co zawsze było jej największym marzeniem. Pierwsze sukcesy dodają Emilii pewności siebie. Wkrótce wokół niej zaczynają pojawiać się nowi mężczyźni. Maciek nie może pogodzić się z niezależnością Emilii, czuje, że traci nad nią władzę. Namiętne love story przeistacza się w toksyczną miłość, która uzależnia jak narkotyk i nieuchronnie prowadzi do dramatycznego finału…
-
Odrobina nieba
Odrobina nieba - Marley Corbett (Kate Hudson) niedługo przed tym jak poznaje swoją drugą połowę Juliana Goldsteina (Gael García Bernal) dowiaduje się, że ma raka. Jednak strach przed zakochaniem się jest silniejszy niż śmierć.
-
Żelazna dama
- więcej »
-
-
-
Tańcząc w ciemnościach (2000) — 3
USA lata 60. Selma emigrantka z Europy, samotnie wychowuje syna. Chłopczyk tak jak ona ma dziedziczną wadę wzroku, która w pewnym wieku prowadzi do całkowitego oślepienia. Selma pracuje w fabryce, aby uzbierać...
-
1/10
beznadzieja totalna
0 odpowiedzi
-
Dla tych co lubią muzykę Bjork
Film polecam tym, którzy lubią muzykę Bjork. Cały film przepełniony jest tańcami i piosenkami napisanymi i wykonanymi przez Bjork. Pokazała też, że ma także talent aktorski.
0 odpowiedzi
-
!
Boze co za sh** !!!! Juz samo to ze gra w nim Björk ,powoduje ze film jest pełen schiz =/ Główna bohaterka jest nienormalna ,tak samo jak jej cale miasto. Super. Polecam -.- 0/10
2 odpowiedzi


