140x200 Update

Azyl (1972/I)

Asylum

Recenzje

Brytyjczycy raz jeszcze na plus.

2010-08-05 | derik1984 | 6/10 | 0 z 2 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

*** Możliwe spoilery *** Azyl jest typowym przykładem Brytyjskiego horroru lat 60-70, gdzie nade wszystko liczy się klimat i ciągła niepewność tego co będzie dalej. Produkcja składa się z czterech historii. Trzy pierwsze przedstawiają tragiczne losy osadzonych w zakładzie pacjentów, natomiast czwarta rozgrywa się na bieżąco. Całości dopełnia zaskakująca końcówka.

Jak zwykle na uwagę zasługują aktorzy. Dobrze dobrana obsada (na czele z weteranem Peterem Cushingem), świetnie wciela się w swoje role i poprawia oglądalność filmu. Gesty, mowa i mimika dopracowane są do ostatniego szczegółu.

Niestety film ma już swoje lata i to w nim widać. Najgorzej wygląda to w wypadku efektów specjalnych. O ile na lata siedemdziesiąte były one dobre, to obecnie nie robią już wrażenia, a częściowo nawet śmieszą.

Wszystkie opowieści utrzymano w podobnym tonie, co nie znaczy, że każda wyszła dobrze. Ze wszystkich najgorzej wypada trzecia. Temat z wyimaginowaną osoba, zabijającą za nas nie jest niczym oryginalnym, a dialogi bohaterek szybko nudzą. Pozostałe trzy kręcą się wokół różnego typu nadnaturalnych zjawisk, a wykorzystane pomysły są naprawdę zaskakujące.

Całości jak zwykle u Brytyjczyków, dopełnia dobra oprawa muzyczna. Może nieco staroświecka, ale świetnie komponująca się w klimat. W co ciekawszych momentach muzyka staje się głośniejsza i wzmaga napięcie.

Ogólnie film raczej dla miłośników starych horrorów z pod szyldu wytwórni "Hammer", choć inni również mogą znaleźć tu coś dla siebie.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Azyl (1972/I)

    Azyl (1972/I) — 0

    Młody psychiatra odwiedza położony na prowincji szpital psychiatryczny. W trakcie wizyty poznaje przebywających tam pacjentów, którzy opowiadają mu swoje historie. Bonnie oszalała widząc swojego kochanka, zabitego...

  • Brak wiadomości na forum filmowym, możesz nowy temat będziesz pierwszy ;-)