Anita Nowakowska o 2007-08-18 18:49:43 napisał:
Film typowo efekciarski – nic poza tym.
Tego się właśnie spodziewałem – i nie do końca się to sprawdziło, co mnie szczerze zaskoczyło. :)
Zabawnie naciągane teksty, sporo nieścisłości, które tak się rzucają w
oczy, że aż nudzą.
Naciągane? No nie wiem ;) Pomijając to, że w filmie tym gra komik – to nie trudno się dziwić, jednakże odczułem w sali kinowej, że nie wszyscy tak to postrzegają jak Ty – jeżeli było coś śmiesznego, np. scena w domu – to przez równe 5 min można było śmiać się do rozpuku i bez żadnych ograniczeń – wszyscy się też śmiali.
Spore zastrzeżenia do scenariusza – aż trudno powiedzieć, czy film miał być
zabawny (przez naciągane teksty) i przypadkiem wyszedł kicz, czy producenci
nie byli tego świadomi.
Oczywiście jeszcze jest inne wyjście – z zamysłem zrobiono kicz, bo się
dobrze sprzedaje w USA.
Nie w tym przypadku. Zdecydowanie kicz omijam szerokim łukiem. Możliwe, że niestety stanie się kiczem kontynuacja – a wraz z nią kolejne części, które powstaną, aby tylko były.
Film powinien należeć do familijnych – jest idealny dla nastoletniego widza w
niedzielę w południe (wiem, kreskówka, ale z nich zdarzało się robić nie
tylko przyjemne obrazy)
Ojj, nie zgodzę się z tym także ;)
Film ten najwygodniej oglądało mi się po północy w sali kinowej, w której były tylko osoby od 17 i 18 roku życia, więc… wniosek nasuwa się sam, nie zawsze jest tak, jak na pierwszy rzut oka wygląda.
Aha i jeszcze ciekawe było to, że akurat dużo było też dziewczyn: które na dodatek z zadowolonymi minami wychodziły z kina i rozmawiały o czym? O modelach aut użytych w Transformersach :D
A co do oceny: Może naciągana ta moja 10, ale w pełni 9.5 jest idealna ;)