140x200 Update

Thelma i Louise (1991)

Thelma & Louise

Recenzje

Ta produkcja wyróżnia się spośród innych wyreżyserowanych przez Scotta filmów, przez swoją kameralność.

2010-06-04 | Lewis | 10/10 | 1 z 2 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Wśród kasowych i pełnych rozmachu filmów Ridleya Scotta, można znaleźć przynajmniej jeden kameralny i jednocześnie zaskakujący. Nakręcony w 1991 roku Thelma i Louise, zdecydowanie różni się od tych produkcji, których najczęściej promuje się nazwiskiem tego wybitnego reżysera. Wyjątkowo nie zatrudnił do niego masy statystów ginących w walce, bo przez prawie cały czas projekcji obserwujemy poczynania tylko dwóch kobiet.

Thelma i Louise, tytułowe bohaterki, postanowiły wyruszyć razem w podróż, której celem miał być pobyt w domku letniskowym. Jednak zanim dotarły do celu swojej podróży, Harlan, który wcześniej beztrosko tańczył z Thelmą, próbuje ją zgwałcić. Kiedy Louise to zauważa, zabija mężczyznę i od tej pory przyjaciółki uciekają przed wymiarem sprawiedliwości pakując się w coraz to większe tarapaty.

Wszyscy, którzy oglądali ten film powinni się zgodzić, że najmocniejszym jego punktem wcale nie jest reżyseria, ale oryginalny i zaskakujący (nagrodzony Oscarem) scenariusz stworzony przez debiutującą wtedy Callie Khouri. Po zachwytach nad tym elementem, trzeba zauważyć doskonałe kreacje stworzone przez uznanych na całym świecie aktorów takich jak: Susan Sarandon, Geenę Davis oraz Harveya Keitla. Tylko Brad Pitt, przyćmiony blaskiem swoich współtowarzyszy, sprawia wrażenie marnej aktorzyny.

Dopiero teraz - po docenieniu scenarzystki i aktorów, możemy nagrodzić równie mocnymi brawami doskonałego Ridleya Scotta, a także wyśmienitego kompozytora – Hansa Zimmera. Sprawne oko dostrzeże również wkład Adriana Biddle’a, który w całej tej produkcji odpowiadał za zapierające dech w piersiach zdjęcia.

Pomimo tego, że filmowi daleko jest do komedii, a scenariusz nie przewidział gagów, które mogłyby sprawić, żebyśmy śmiali się do rozpuku – Thelma i Louise to wbrew czysto dramatycznej fabuły, bardzo pozytywnie nastrajający człowieka obraz. Tematem przewodnim jest pragnienie wolności. Thelma uciekając od męża zyskuje wolność, a po morderstwie dokonanym przez Louise powoli zaczynają nadużywać tej swobody napadając na sklep czy rozwalając cysternę napalonego kierowcy. Nawet kiedy mogą jeszcze wrócić i naprawić swoje błędy - jednomyślnie wybierają jedyny właściwy dla nich wariant, którym okazuje się wolność.

Wychwalany przeze mnie film musiał być naprawdę ogromnym zaskoczeniem dla osób, które oczekiwały, że zobaczą coś odpowiedniego dla twórcy Gladiatora czy chociażby Obcego. Jednak jak się okazuje, Ridley Scott potrafi tworzyć delikatne i przejmujące produkcje bez niepotrzebnego rozlewu krwi czy nieubłaganie biegnącej akcji. Jak wiadomo, kiedy reżyser okazuje się tak wszechstronny, nie ma żadnych problemów w tworzeniu niekonwencjonalnych filmów i każda jego nowa produkcja może okazać się czymś bardzo zaskakującym.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie