• Terminator: Ocalenie (2009)

    Terminator: Ocalenie (2009) — 26

    Akcja filmu rozgrywa się po Dniu Sądu i opanowaniu Ziemi przez maszyny. John Connor (Christian Bale, Mroczny Rycerz) - przywódca ruchu oporu – musi przechytrzyć i pokonać Skynet, aby ocalić ludzkość przed eksterminacją....

      Temat wątku - Apokalipsa..........pozbawiona barw i klimatu

    • 21x30

      lechu_­1982

      2009-06-07

      Tak więc po długim oczekiwaniu wybrałem się na T4 . I co z tego? ……………….. no właściwie to nic ciekawego. Siedziałem i z coraz większym zobojętnieniem oglądałem film. Nie wiem czy jest sens coś więcej pisać ale napisze co było ble………….. tak więc sama wizja świata po dniu sądu nie była taka jaką zapamiętałem w wejściówce T2. Nie no wiadomo że apokalipsa to apokalipsa ale ta wizja wydawała się bardzo wyblakła. Pod względem efektów specjalnych było ok chociaż wplecione w ten bezbarwny świat reżysera McG szybko zapadały w niepamięć. Co do aktorów to Bale i ten jego nieznośny bełkot oraz krzyki nie bardzo mi pasowały. A w scenie kiedy pędził na motorze to brakowało mu już tylko trykotu bo nie obyło się bez porównań do Batmana. Dlatego fajna była dwuwątkowość filmu bo historia Marcusa Wrighta była naprawdę bardziej wciągająca. Zresztą Sam Wortington ratował aktorską część filmu. Był naprawdę przekonujący. Helena Bohnan Carter choć znowu obsadziła rolę czarnego charakteru to jak zwykle dawała sobie świetnie rade. Co do wygenerowanego komputerowo Schwarzennegera to jakby się przyjrzeć to przypominał on trochę w sensie twarzy rozwścieczonego Hulka z 2003 roku. Tak więc to tyle. Ale ogólnie nie było tak źle. Tylko jak dla mnie to trochę za mało.

      http://www.youtube.com/user/DrunkMasterOfficial

    • 21x30

      nedved83

      2009-06-07

      zgadzam sie z lechu_1982… czegos tutaj brakowało, a czasem z kolei twórcy przeginali…
      moze po krótce wypisze co najbardziej mnie raziło (UWAGA SPOILER):

      1) początkowa scena – zawsze myslałem, że chorym na raka po chemioterapii wypadają wszystkie włosy,
      natomiast Helena Bonham Carter ma brwi i rzęsy… hmm dziwne

      2) gra Christiana Bale’a – może to tylko ja, ale drażnił mnie bardzo (szczególnie gdy mówił wymuszonym ochrypniętym głosem i robił gigantycznie przerwy miedzy zdaniami – no nie pasował mi do tej roli )

      3) gdzie sie podziały wszystkie terminatory w bazie skynetu… ja rozumiem ze moze urlopy albo L4 ale naprawde spodziewałem sie jakiejs mega bitwy… mógłbym nawet zrozumieć ze to mogło być zaplanawane… ale pózniej to ja bym rzucił wszystko co mam żeby zabić John’a.. a nie jednego… to samo z ewakuacja… ludzie wlecieli do bazy jak po zakupy… i tak samo wylecieli… tutaj najbardziej sie zawiodłem na filmie (pomijam już kwestie że trzymajać Kyle’a w celi jako przynętę podłożylbym w niej jakiś ładunek czy granat do tyłka, zeby mieć pewność ze nie wyjdzie z tego cało)

      4) ja rozumiem że John Connor jest twardy, no ale zeby przeżyc przebicie klatki piersiowej na wylot przez T-800 i zachowywanie sie pozniej tak jakby dostało sie w lewy palec u nogi (sytuacja w helikopterze gdy detonuje ładunki) to chyba lekka przesada… ale moze sie nie znam, nigdy nie mialem przebitej klatki pierwsiowej…

      5) i tu sobie siedze w kinie… koncowka filmu, myśle sobie ok, nie jest rewelacyjnie, ale nie jest tragicznie… super efekty, fajne ujecia kamera, postac Marcusa… calkiem spoko mimo wielu niedociągnięć… a tutaj pojawia sie scena gdzie John ma dostać serce od Marcusa! … no ku…., bez zbadania grupy krwi, bez zbadania zgodności tkankowej, w namiocie na pustyni czyli super sterylnych warunkach… no ale skoro John przeżyl przebicie klatki piersiowej to co to dla niego

      There's too much blood in my caffeine system.

    • 21x30

      matt2

      2009-06-07

      Bardzo mi się podoba wasz krytycyzm :) Musze go zobaczyć i też po narzekać

    • 21x30

      Darth_­Artur

      2009-06-08

      Ten temat chyba najbliższy jest mojej opinii więc tu się wypowiem. Będzie SPOJLEROWO.

      Film nie był zły ale faktycznie czegoś brakowało. Nie można narzekać na efekty i brak akcji, bo tego jest mnóstwo. W ogóle dawno nie widziałem filmu w którym ścieżka dźwiękowa zawierałaby tyle basów – co chwile jakieś wybuchy i same terminatory wydawały ciekawe dźwięki. W sumie od strony technicznej nie ma się czego przyczepić.
      Słabą stroną natomiast jest scenariusz. Fakt że utrzymali konwencje z poprzednich terminatorów – w sensie że jest jedna linia czasowa i ogólnie wszystko trzyma się kupy. Jednak to wszystko jest zbyt proste, zbyt oczywiste. Po trailerach spodziewałem się że film będzie bardziej tajemniczy.

      Ocena: 7 lub 8/10 (jeszcze nie wiem, fajnie się oglądało ale czy film zapadnie w pamięć a dłużej…)

      A tu jeszcze pare moich opini na temat uwag z poprzednich postów.

      Michal_Buczek o 2009-06-07 18:05 napisał:
      2) gra Christiana Bale’a – może to tylko ja, ale drażnił mnie bardzo
      (szczególnie gdy mówił wymuszonym ochrypniętym głosem i robił gigantycznie
      przerwy miedzy zdaniami – no nie pasował mi do tej roli )

      Też mnie trochę irytował ten głos, tylko czekałem aż powie I’m Batman:-p

      3) gdzie sie podziały wszystkie terminatory w bazie skynetu… ja rozumiem ze
      moze urlopy albo L4 ale naprawde spodziewałem sie jakiejs mega bitwy… mógłbym
      nawet zrozumieć ze to mogło być zaplanawane… ale pózniej to ja bym rzucił
      wszystko co mam żeby zabić John’a.. a nie jednego… to samo z ewakuacja…
      ludzie wlecieli do bazy jak po zakupy… i tak samo wylecieli… tutaj
      najbardziej sie zawiodłem na filmie (pomijam już kwestie że trzymajać Kyle’a w
      celi jako przynętę podłożylbym w niej jakiś ładunek czy granat do tyłka, zeby
      mieć pewność ze nie wyjdzie z tego cało)

      Ten jeden terminator w końcowych scenach był po to żeby to jak najbardziej przypominało pierwszą część. Scenografia była prawie taka sama.

      4) ja rozumiem że John Connor jest twardy, no ale zeby przeżyc przebicie klatki
      piersiowej na wylot przez T-800 i zachowywanie sie pozniej tak jakby dostało sie
      w lewy palec u nogi (sytuacja w helikopterze gdy detonuje ładunki) to chyba
      lekka przesada… ale moze sie nie znam, nigdy nie mialem przebitej klatki
      pierwsiowej…

      Da się to przeżyć, co więcej to było dość dobrze pokazane, bo potem Marcus odłamał kawałek pręta a nie wyciągnął. Dzięki czemu nie doprowadził do krwotoku. Na PO uczyli żeby nie wyciągać przedmiotów które się wbijają w ciało. Co prawda potem jak on szedł do helikoptera to już było mniej realistyczne.

      This is our way of life
      A life that was born free
      To follow orders how to live
      Was never meant to be

    • 21x30

      Czechu

      2009-06-08

      Reputacja: *****

      U mnie też jest jakiś niedosyt, oczywiście nie spodziewałem się, że znowu zobaczę coś w stylu T2, no ale… Co do tych błędów, to miałem takie same odczucia po wyjściu z kina:). Trochę niedociągnięć, postawili na efekty, które im wyszły. Dobry film ale spodziewałem się więcej, czegoś zabrakło. No i “Batman” nie pasuje do J. Connora. Ode mnie 7 za efekty

      Powziąłem decyzję, BĘDE DEZERTEREM!

    • Avatar-icon

      Feniol

      2009-06-09

      Chciał byś znowu oglądać po raz czwarty zabawe w berka ? Jeden goni, reszta ucieka. Mi się to przejadło już po T2. T3 to był odgrzewany kotlet w marnym wydaniu, znowu zły goni dobrych. Całe szczęście w T4 odstapili od tego wyeksploatowanego scenariusza.

    • 21x30

      Czudi

      2009-06-17

      Jest jakoś tak, że się starzejemy i robimy się bardziej wybredni niż w wieku lat nastu…
      Refleksje podobne jak poprzednicy. Dodam jeszcze, że początek naprawdę dobry, ale później dobry efekt konsekwentnie niszczony przez absurdy fabularne;
      – serce które można by zdobyć od kogoś umierającego, przecież walki wciąż się toczyły, a trup w filmie ściele się gęsto;)
      – Blair Williams, czyli aniołki charliego w przyszłości – rozumiem, że ma być atrakcyjna, ale mogli by chociaż jakoś stylizacyjnie ją dostosować do realiów apokaliptycznego świata. Idealne, długie włosy, hollywoodzki uśmiech, figura itd czyli prawdziwa kobieta czynu. Nie zwróciłem uwagi na paznokcie;p
      – zabranie ludzi z bazy to już żal – przygotowana zasadzka, a potem spacerek po więźniów
      – Marcus wyrywa sobie chip z głowy (to dla dramatyzmu można zaakceptować;) a przecież miał go do mózgu podłączonego; raczej samobójstwo powinno wyjść

      Dobra sensacja, która przez scenariusz i może reżysera – kto wybrał gościa od aniołków?! – straciła szanse na wielkość Nie zmienia to faktu, że film z pewnością będzie miał miejsce w historii filmu

      Lubię chleb wiec sobie zjem
      I po brzuchu się poklepię

    • 21x30

      Czudi

      2009-06-23

      regoat o 2009-06-23 04:41 napisał:
      heheh ale z was dzieciaki, co wy tu za jakies durne pretensje wypisujecie.

      eee ten swiat byl za malo tajemniczy, eeeee Blair miała kiepska fryzure, eeee
      chyba z was krytycy jak z koziejdupy traba.

      chyba napiszę poradnik: Po czym poznać leszcza z miodem w uszach;p

      Lubię chleb wiec sobie zjem
      I po brzuchu się poklepię

    • 21x30

      Darth_­Artur

      2009-06-23

      regoat o 2009-06-23 04:41 napisał:
      heheh ale z was dzieciaki, co wy tu za jakies durne pretensje wypisujecie.

      eee ten swiat byl za malo tajemniczy, eeeee Blair miała kiepska fryzure, eeee
      chyba z was krytycy jak z koziejdupy traba.

      Jak czytam takie posty to aż mnie skręca.
      Ziom w tym temacie każdy napisał obszerną wypowiedź na temat filmu, starannie uzasadniając dlaczego tak a nie inaczej ocenił film. Wyjątkowo merytoryczna dyskusja na odpowiednim poziomie. I nagle wchodzi taki koleś jak ty i pisze takie bzdury. W ogóle na całym forum tego filmu nie napisałeś posta który miałby więcej niż 3 linijki i nie piszesz nic od siebie tylko komentujesz jakie to niby inni bzdury wypisują. Zastanów się zanim napiszesz następny post

      A jeszcze do wypowiedzi Czudiego,
      Nie wiem czy to starzenie się, ale zawsze jest tak że oryginał się traktuje lepiej, a do wszystkiego co nowe podchodzi się z dystansem. I mówiąc oryginał nie koniecznie chodzi mi o faktycznie pierwszy film. Po prostu jest pewien czas w życiu że człowiek się zaczyna filmami interesować i wszystkie filmy nakręcone przed tym czasem będzie traktował inaczej niż nakręcone po. Tak na przykładzie gwiezdnych wojen, ja się urodziłem akurat w takim czasie że lubię starą trylogie, nową mniej, a to co jest w TV już wcale. Ale ktoś kto dopiero np. teraz sie zaczął interesować będzie lubił nową trylogie tak jak ja starą. Tak pewnie będzie też z terminatorami, że dla nas liczą się 1 i 2, a dla młodszych widzów to będzie komplet 4 (czy pozniej 6) części.
      Tak przynajmniej mi się wydaje.

      This is our way of life
      A life that was born free
      To follow orders how to live
      Was never meant to be

    • Avatar-icon

      sith5

      2009-07-05

      Powiem ci tak dlaczego kojarzysz wizje swiata z 2T z wizja tego swiata kiedy ludzie w swiecie 2T zaczeli sie ukrywac przed t800 i napewno to wizje byla w puzniejszych etapach czasu a teraz sa wizje kiedy skaynet zaczyna gromadzic swe blaszaki i wylapuje ludzi na kruliki doswiadczalen dla budowy nowszych modeli wiec nie wracajcie do 2T bo to ina lektura dziejaca sie w czasie wspulczesnym a nie terarzniejszym ponadto nie mowiac o 3 czesci gdzie zagral arnold to nie jaki mlody jon conor dal takiej dupy ze niema co. Co to wogule byl za aktor skad go wzieli ?,dajcie wkoncu nowemu rerzyserowi dojsc do perfekci kazdy film tka zwany sympolem 1 jest dosc nie smaczny . A wkoncu bal to nie byle kto jest dobrym aktorem co moglem sie przekonac ogladajac go we wileu filmach

    • Avatar-icon

      sowa

      2009-08-24

      Zgadzam sie po kultowych czesciach jak 1 i 2 no i jeszcze dosc ciekawej 3 to czwórka zenująca, zgodze sie efekty są ale motyw z przebiciem klatki to był załosny dziwne ze terminator nie potrafil zadac celnego ciosu raz a dobrze i ta gonitwa tak to strzelaja i po zawodnikach a tak to nagle sie gonia przez 10 minut.
      Zagmatwany ten scenariusz i koncówka ze zniszczenie bazy o ktora tak walczyli była jedna z wielu, ktora musza powstrzymac to maja roboty ze hoho
      Nic dziwnego ze ta czesc okazała sie finansowa klapa w usa. Film na miare transformersów pustynia wybuchy roboty ale ducha kultowego filmu brak.

    • 21x30

      Kapuch

      2010-01-13

      Reputacja: *

      Dodam od siebie, iż cała saga miała jakoś wyjatkowego pecha. Najpierw po jedynce przez dziesięć lat ustalano kto ma prawa do sequela, to samo z trójką, każda kolejna część miała dla mnie co raz więcej “ale” jeśli chodzi o poziom (jedynka nadal jest dla mnie niedoścignionym wzorem), to na koniec po kolejnej prawnej batalii wybrali do czwórki reżysera którego nawet wyrobnikiem nie można nazwać….i to widać. Żeby nie powtarzać tego co powyżej dodam tylko, iz facet na siłe starał się odwzorować klimat jedynki, tyle że zgubna metodą “więcej, szybciej, za wieksze pieniądze”. I tak mamy intro, na wzór jedynki, tyle że kompletnie bezpłciowe, z jakąś pompatyczna muzyczką, gdzie aż prosi sie o wrzucenie motywu serii, gwiazdę w roli Johna Connora, który najlepiej wczuł się w rolę jak opierdzielał faceta od zdjęć, jak ten mu wlazł na plan:), bezsensowny scenariusz z tak sztywnymi dialogami, że aż zęby drętwieją, bardzo średniej jakości efekty specjalne, jak na taki budżet, no i zakończenie, które po prostu dobija. Co by nie mówic o trójce, to Mostow chociaż pamietał na czym w dużej mierze oparta była siła tej serii – efekty specjalne były generowane komputerowo w ostateczności, często, jako uzupełnienie rozpierduchy, która miała miejsce w realu. Natomiast tutaj zoastosowano metodę “x% ujęć była genrowana komputerowo”, co biorąc pod uwagę nachalność, z jaką McG chciał nawiązać do pierwowzoru dziwi. No i muzyka… już w trójce miałem spore zarzuty do soundtracku, ale tutaj jest po prostu bez najmniejszego polotu.

      Niestety argument “film daje rade”, czy “nie jest taki zły” w odniesieniu do sagi, która zmieniła oblicze filmów akcji i s-f jest dla mnie śmieszna. Z czego z resztą sami producenci zdali sobie sprawę skoro chcą sie praw do serii pozbyć. 4/10 tylko dlatego, iż nie potarfię sie przemóc, aby dać filmowi z “Terminator” w tytule mniej.

    • Avatar-icon

      bartek3033

      2010-01-27

      troche mało ciekawe. jak go załatwiłem sobie na kompa to dopiero przy 3 podejściu mi sie udało do końca oglądnąć. na ogół odpalam film i idę leżeć do łóżka i stamtąd oglądam. a na terminatorze normalnie w biały dzień usnąłem. to było za 2 razem. pierwszym też usypiałem. dopiero za 3 razem jak go postanowiłem na siedząco oglądnąć to dotrwałem do końca.

      aha i tu kolejne rozczarowanie w filmie się mało dzieje przez to usypiałem za każdym razem pamiętam jak spotkanie marcusa z kylem a potem nic ino się tłucze jakieś wybuchy są i tyle dopiero przy końcu coś sie dzieje.

      bartek