Autostopowicz (1986)
The Hitcher
Recenzje
Nie zabieraj autostopowicza choćby nie wiem jak był przemoczony. Szczególnie jeśli to Rutger Hauer. Film z genialną, trzymającą w napięciu atmosferą, wciągającą fabułą i hipnotyzującym aktorstwem Hauera.
*** Możliwe spoilery *** Ilu z Was zabrało kiedyś z pobocza drogi autostopowicza? Bo żal patrzeć jak moknie czy marznie w tak fatalną pogodę, bo samotna podróż nuży i przydałoby się towarzystwo? Dlaczego go nie podrzucić skoro akurat jedziemy w tę samą stronę? A ilu z Was zastanawiało się nad tym jakie konsekwencje może mieć ta pozornie niewinna decyzja? Wpuszczamy do swojego samochodu zupełnie obcego człowieka. Nikt przecież nie poprosi go, by się wylegitymował zanim zajmie miejsce w aucie, nikt nie przeprowadzi rewizji, w drzwiach nie mamy zamontowanej bramki wykrywającej metal, a w oczach brak rentgena. Poza tym nie jesteśmy przecież paranoikami. Decydujemy sie więc dzielić z nim przestrzeń własnego wozu, niejako zdając się na łaskę nieznajomego. Nie przychodzi nam nawet do głowy jak niebezpieczny może być człowiek, który właśnie rozsiadł się obok nas wygodnie. Skupieni na drodze, zajęci prowadzeniem pojazdu stajemy się dość łatwym celem, a nasz towarzysz może zechcieć to wykorzystać. Jak niebezpieczne mogą być skutki wpuszczenia do auta nieznajomego przekonał się Jim Halsey bohater filmu Autostopowicz w reżyserii Roberta Harmona. Dla Jima wraz z zabraniem z pobocza przemoczonego mężczyzny rozpoczął się prawdziwy koszmar i walka o życie.
Jim (C. Thomas Howell) jest w drodze do Kalifornii. Ma dostarczyć auto do klienta. Długa, monotonna podróż męczy go i chłopak zaczyna przysypiać. Zabiera z pobocza autostopowicza (Rutger Hauer), licząc, że rozmowa z nieznajomym umili mu jazdę i nie pozwoli usnąć. Próbuje zacząć pogawędkę, ale mężczyzna wyraźnie nie ma zamiaru odpowiadać na jego pytania. Siedzi milczący i jedynie uśmiecha się tajemniczo. Ma własny plan rozrywki w tej podróży, w tym zabawę z nożem przyłożonym do szyi chłopaka i szeptane cicho do ucha „Powtarzaj za mną – chcę umrzeć”. Jim szybko przekona się, że powinien słuchać mamusi i nie zabierać autostopowiczów.
Napięcie w filmie Harmana wyczuwalne jest niemalże od samego początku, gdy tylko autostopowicz – John Ryder, wsiada do samochodu Jima. Całkowicie zgodnie z hitchcockowską zasadą – najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie. Kiedy Hauer pojawia się na ekranie, skupia na sobie całą uwagę, hipnotyzuje. Jako John Ryder jest niesamowity. To chyba jeden z najlepiej zagranych czarnych charakterów jakie widziałam. Przeszywające spojrzenie, bijąca od niego pewność siebie – absolutnie genialny psychopata. Aktorstwo w Autostopowiczu w ogóle stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie rozumiem dlaczego niektórzy zarzucają sztuczną grę Howellowi czy Jennifer Jason Leigh. Choć obojgu do znakomitej kreacji Hauera daleko, to jednak wypadli bardzo dobrze. Można się też przyczepić do kliku nielogiczności w scenariuszu, ale na dobrą sprawę, jeśli się uprzeć, to wszystkie te nielogiczności można sobie wyjaśnić. W nieco naciągany sposób, ale się da. Inna sprawa, że inspiracją dla scenarzysty Erica Reda był utwór The Doors – Riders on the Storm. Idąc tym tropem, zwracając uwagę na nazwisko naszego psychopaty można zacząć się zastanawiać, czy mamy do czynienia ze zwykłym człowiekiem. Może John Ryder uosabia coś bardziej mrocznego, coś potężniejszego? Dlatego zjawia się zawsze tam gdzie trzeba, dlatego zawsze wszystko mu się udaje. Czemu na przykład słyszy szept zza weneckiego lustra, skoro nie ma prawa go słyszeć? O Ryderze do samego końca wiemy zresztą niewiele. Aura tajemnicy, jaką roztacza wokół siebie jego postać, nie rozwieje się do samego końca. Nie wiadomo dlaczego zabija, kim jest, dokąd jedzie ani skąd przybył. Przez to jego postać intryguje jeszcze mocniej, budzi jeszcze większy niepokój. Dlaczego Ryder chce by to właśnie Jim go zabił? Bo chce ewidentnie. Mamy całą masę otwartych furtek dla własnych interpretacji. Napięcie w filmie budowane jest po mistrzowsku i nie pozwala oderwać oczu od ekranu, całkowicie przysłaniając absurdy, które wdarły się do fabuły. Wielbiciele filmów akcji z pewnością również znajdą coś dla siebie. Mamy bowiem w Autostopowiczu całkiem pokaźna ilość efektownych pościgów. Poza tym elementy horroru, kina drogi. Cała historia przypomina nieco senny koszmar. Swój udział w tym ma niewątpliwie niepokojąca muzyka Marka Ishama doskonale odzwierciedlająca to co dzieje się akurat na ekranie, a także perfekcyjne zdjęcia Johna Seale. Amerykańskie pustkowia, cisza, nieprzyjazny, surowy krajobraz oddają atmosferę obrazu. Potęgują efekt osaczenia, pułapki w jakiej znalazł się nasz bohater i z której desperacko próbuje się wydostać.
Film ogląda się z niesłabnącym zainteresowaniem. Nie ma dłużyzn, ani przestojów. Spokojnie mógłby trwać kolejne 90 minut, bo jego oryginalna wersja ciągnie się podobno właśnie trzy godziny.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Scorsese i jego wynalazek
Przeczytaj recenzję filmu "Hugo i jego wynalazek" - bajecznej wariacji z historią w tle.
-
Śnieżka i Książę na plakatach
Prezentujemy dwa nowe plakaty z ekranizacji słynnej baśni braci Grimm "Królewna Śnieżka"
-
Kolejne zdjęcie Riddicka
Vin Diesel udostępnił on-line kolejne, już trzecie, zdjęcie z planu filmu o przygodach Riddicka
-
Wiemy kto zagra w Evil Dead
Znamy nazwisko aktora, który odegra główną rolę męską w remake'u kultowego "Martwego zła"
-
Krótkie spięcie ma scenarzystę!
Prace nad remake'iem słynnego "Krótkiego spięcia" w końcu się rozpoczną. Jest już scenarzysta
- więcej »
-
-
Kino
-
I że cię nie opuszczę
I że cię nie opuszczę - Paige, Leo (Rachel McAdams i Channing Tatum), świeżo poślubione małżeństwo ulega wypadkowi samochodowemu, na wskutek którego żona zapada w śpiączkę. Kobieta budzi się z amnezją, a jej mąż po raz kolejny musi starać się o jej serce...
-
Hugo i jego wynalazek
Hugo i jego wynalazek - Akcja toczy się we Francji na początku lat 30. Główny bohater, sierota Hugo Cabret (Asa Butterfield), mieszkający na paryskim dworcu ze swoim wujem-alkoholikiem, przypadkowo znajduje tajemniczy mechanizm, stworzony przez znakomitego filmowca Georgesa Mélièsa. Ten znaleziony przedmiot uruchamia reakcję łańcuchową dziwnych zdarzeń, które w ostateczności pomogą Hugo odgadnąć tajemnicę jego zmarłego ojca...
-
Odrobina nieba
Odrobina nieba - Marley Corbett (Kate Hudson) niedługo przed tym jak poznaje swoją drugą połowę Juliana Goldsteina (Gael García Bernal) dowiaduje się, że ma raka. Jednak strach przed zakochaniem się jest silniejszy niż śmierć.
-
Big Love
Big Love - Emilia ma 16 lat, gdy poznaje o siedem lat starszego przystojnego Maćka. Chłopak otwiera przed niewinną dziewczyną świat miłości i namiętności. Wkrótce Emilia porzuca rodzinny dom, by zamieszkać z ukochanym. Chłopak imponuje wychowanej bez ojca dziewczynie. Emilia dojrzewa w związku i z wpatrzonej w Maćka dziewczyny przeistacza się w piękną świadomą siebie i ciekawą świata młodą kobietę. Zaczyna śpiewać w zespole, co zawsze było jej największym marzeniem. Pierwsze sukcesy dodają Emilii pewności siebie. Wkrótce wokół niej zaczynają pojawiać się nowi mężczyźni. Maciek nie może pogodzić się z niezależnością Emilii, czuje, że traci nad nią władzę. Namiętne love story przeistacza się w toksyczną miłość, która uzależnia jak narkotyk i nieuchronnie prowadzi do dramatycznego finału…
-
Artysta
Artysta - Opowieść dzieje się pod koniec lat 20. XX wieku, w czasie przełomu dźwiękowego w filmie. Koniec kina niemego był równocześnie końcem karier wielu gwiazd, będących u szczytu popularności. Czy słynny aktor George Valentin podzieli los "wielkich zapomnianych"? Czy płomienne uczucie, która wybuchnie między nim a początkującą tancerką Peppy Miller zainspiruje go do walki o miejsce w świecie "nowego" Hollywood i ocali przed zapomnieniem oddanej kiedyś publiczności?
- więcej »
-
-
-
Autostopowicz (1986) — 3
Jim Halsey (C. Thomas Howell) jedzie z Chicago do San Diego, w celu odstawienia samochodu. W nocy postanawia zabrać autostopowicza o imieniu John Ryder (Rutger Hauer), który stoi na deszczu. Jest to zła decyzja Jima,...
-
Cudeńko!
Kocham ten film. Jest genialny. Nie wyobrażam sobie by postać autostopowicza mogła by być grana przez kogoś innego. Rutger jest do nie genialny. Ten uśmieszek na twarzy sprawia, że jest jeszcze bar...
0 odpowiedzi
-
10/10
widziałem to mając z 10 lat - film mną wstrząnsął i jest dlamnie kultowym dziełem :-)
2 odpowiedzi
-
Dobry
Jeden z lepszych w swoim gatunku. Spodobała mi się, jakby to określić, ciągłość akcji, stale trwające napięcie, niemał nie było nudnych chwil, zbędnych dłuuugich dialogów. I o to chodzi. 9/10 Pozd...
0 odpowiedzi



amazonka.pl