140x200 Update

Recenzje

Dobra kontytuacja - niemożliwa? A jednak!

2010-08-13 | Redox | 8/10 | 7 z 7 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Kiedy ponad dziesięć lat po premierze kultowych już Sprzedawców pojawiła się informacja, że reżyser Kevin Smith zamierza nakręcić kontynuację filmu, fani łapali się za głowę. Czyżby filmowiec całkowicie się wypalił i bierze się za odgrzewane kotlety? Może po średnio udanej Dziewczynie z Jersey i filmie Jay i Cichy Bob kontratakują skończyły mu się pomysły i wziął się za sprawdzony "towar"? Jeszcze inni zadawali pytania o sens kręcenia sequela. Jedyną odpowiedzią dla wielu było nabijanie pieniędzy. Jednak już pierwsze minuty filmu, już pierwsza scena Sprzedawców II rozwiewa wszelkie niepewności.

Pomysłowo nakręcona sekwencja przedstawia otwarcie sklepu przez Dantego. To miał być kolejny nudny, przeciętny dzień w pracy. Zastaje jednak go w płomieniach. Akcja filmu dzieje się dziesięć lat po wydarzeniach z pierwszej części filmu. Dante (Brian O'Halloran) i Randal (Jeff Anderson) są już po trzydziestce. Tak naprawdę niewiele się zmienili. Randal pozostaje nadal całkowitym lekkoduchem, kpi z napotkanych ludzi (w tej części nawet z niepełnosprawnych!), Jay i Cichy Bob wciąż tkwią pod sklepem, a Dante szuka własnej ścieżki. Po spłonięciu ich dotychczasowego miejsca pracy - sklepu Quick Stop obaj muszą podjąć się pracy w restauracji Mooby. Podobnie jak pierwsza część Clerks przedstawia jeden dzień z życia sprzedawców, tak też i tutaj punktem zaczepienia jest wyjazd Dantego z narzeczoną (Jennifer Schwalbach Smith, żona reżysera) z New Jersey na Florydę. Czy Randalowi, najlepszemu przyjacielowi Hicksa i Becky, jego nowej szefowej uda się zatrzymać go przy sobie?

Reżyser do drugiej części filmu wprowadził szereg nowych postaci. Świeżego ducha wniosła tutaj szczególnie postać Eliasa, w którą wcielił się młody aktor Trevor Fehrman. Świetnie sprawdził się jako fan gier, filmów, zakompleksiony chrześcijanin. Na uwagę zasługuje scena, w której wraz z innym zagorzałym fanem Władcy Pierścieni próbuje udowodnić wyższość tej trylogii nad Gwiezdnymi Wojnami, za którymi stoi Graves. Dużo energii wniosła tutaj także aktorka Rosario Dawson, która zagrała pracodawczynię w Mooby. Pełna charyzmy, uroku kobieta świetnie wpasowała się w rytm filmu. Nie wyobrażam sobie innej kandydatury na tę rolę. Malutkie role w filmie przypadły do aktorów, którzy już kilka razy występowali u Kevina. Mowa tutaj o Jasonie Lee (Dogma, Szczury z supermarketu) i Benie Afflecku (W pogoni za Amy, Jay i Cichy Bob kontratakują).

Na pewno nie można powiedzieć, że Smithowi od jego debiutu poczucie humoru uległo jakiemuś stępieniu. Wręcz przeciwnie - humor tutaj jest jeszcze bardziej absurdalny, niekiedy obraźliwy i obleśny (np. scena z osłem). Jednak poza komediową wymową filmu dało się poczuć, że obraz dźwiga na barkach ciężar melancholii, stawiając przy tym pytania o trwałość ludzkich uczuć. Film ponadto podejmuje takie tematy jak siła przyjaźni, pokusy "łatwego" życia i wybory, które mają duży wpływ na bohaterów. Jednak wszystkie te elementy rozbrzmiewały w filmie nie przytłaczając go o moralistyczny wydźwięk.

Na ogromną pochwałę zasługuje dobór piosenek, które pojawiają się w tym obrazie. Smith znany z zamiłowania do zespołu Soul Asylum podobnie jak w części pierwszej umieścił na napisach końcowych jeden z ich utworów - "Misery". Oprócz tego znajdziemy piosenkę kapeli Smashing Pumpkins - "1979" podczas sceny, kiedy Dante błąka się po mieście szukając Becky czy też "Raindrops Keep Fallin' on My Head" wykonaną przez B. J. Thomasa puszczoną podczas wyścigów gokartów.

Wydawało się wręcz niemożliwe, że kontynuacja będzie dorównywała filmowi z 1994 r. Jednak Smith udowadnia, że jest nie tylko uzdolnionym twórcą, a także bacznym obserwatorem potrafiącym zachęcić widzów do obejrzenia swoich filmów. Wspaniale, z gracją zakończył opowieść o sprzedawcach i z biegiem czasu wydaje mi się nawet, że gdyby nie powstał sequel czulibyśmy pustkę i pewne niedopowiedzenie do historii Randala i Dantego.

Tak naprawdę dopiero po obejrzeniu filmu zorientujecie się, że oglądaliście subtelny dramat (łagodne słowo, mimo że wcześniej wspomniałem o obleśności niektórych scen) - cokolwiek by to znaczyło. Obok wygłupów bohaterów kryje się prawdziwa opowieść mówiąca wiele o życiu. Sam reżyser, Kevin Smith powiedział w jednym z wywiadów, że uważa ten obraz za najlepszy w jego karierze. Chyba lepszej rekomendacji nie trzeba!

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Status kultowego raczej pewny

2009-08-27 | Matejsoner11 | 8/10 | 1 z 4 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

*** Możliwe spoilery *** Kevin Smith stanął przed niezwykle trudnym zadaniem. W roku 1994, kiedy to jego debiutancki obraz, zatytułowany Clerks, wywołał sensację na festiwalu filmów niezależnych w Sundance, ten młody reżyser stanął przed szansą rozwinięcia skrzydeł. Dostał nawet kredyt zaufania od wielkiej wytwórni, dla której miał zrealizować hit kinowy. Niestety, nakręcony przez Smitha obraz nie odniósł sukcesu na miarę debiutu. I wtedy o Kevinie zapomniano na długie trzy lata. Przełom nastąpił, kiedy nakręcił W pogoni za Amy, którą do dziś, co niektórzy, nazywają jego najlepszą produkcją. Jednak w 2004 roku, po klęsce kasowej i artystycznej miernego filmu Dziewczyna z Jersey, Smith postanowił odświeżyć temat, którego w pełni nie wykorzystał, tworząc drugą część Clerks. Na wiadomość o kontynuacji filmu, niektórzy znawcy pukali się w czoło, widzowie natomiast uważali to za zwykły skok na kasę. Jak było naprawdę? Czy Smith rzeczywiście zamierzał odcinać kupony od sławy? Na nasze szczęście, nawet przez chwilę nie miał takiego zamiaru.

Druga część kultowej opowieści o dwóch przyjaciołach, którzy razem pracują, gnębią się nawzajem i obrażają klientów, odniosła jeszcze większy sukces niż film zrealizowany w 1994 roku. Być może dlatego, że widzowie, po dwunastu latach, byli już nieco "oklepani" z niekonwencjonalnym stylem Smitha i mieli większe rozeznanie w jego wcześniejszych produkcjach. W związku z tym, jak nietrudno się domyślić, sale kinowe były zapełnione do ostatniego krzesełka. Fani reżysera nie zostali rozczarowani. Clerks 2 zaskoczył ich już na samym początku, kiedy to zostaje spalony sklep, znany doskonale z poprzedniego filmu o Dante i Randalu. W zasadzie, oba te filmy diametralnie się od siebie różnią. W dwójce jest więcej zabawnych dialogów, komicznych scen i postaci. W jedynce natomiast dominował absurd, obecny w każdej scenie. W recenzowanym przeze mnie filmie tego ten absurd objawia się dopiero w słynnej scenie z osłem. To jednak nie przeszkadza w oglądaniu. Niektórym film na pewno się nie spodobał, właśnie ze względu na ten "zwierzęcy" wątek. Fanów Smitha jednak powalił na kolana.

Fabuła. Dante Hicks jest świadkiem, jak sklep, w którym pracował dziesięć lat, zostaje strawiony przez szalejące płomienie. Wkrótce potem, wraz ze swoim najlepszym przyjacielem, Randallem, zatrudnia się w knajpie, typu fast - food. Ich szefową jest atrakcyjna bratanica właściciela baru, Becky, która podkochuje się w Dantem. Ten, chociaż też coś do niej czuje, ma zamiar ożenić się ze swoją narzeczoną i wyjechać na odległą Florydę. Randall postanawia urządzić kumplowi pożegnalną imprezę. Wszystko się komplikuje, kiedy Becky oznajmia Hicksowi, że jest z nim w ciąży... Jak widzimy, fabuła jest zdecydowanie bardziej rozwinięta niż w pierwszej części. Nie jesteśmy już świadkami ciągłych kłótni bohaterów z klientami, reżyser tym razem pokazuje nam życie prywatne bohaterów. W Clerks Smith miał jeszcze jakieś zahamowania. W dwójce zostaje pozbawiony jakichkolwiek oporów. Żartuje sobie ze wszystkiego i ze wszystkich, nie popuszcza nikomu, nawet rasiści dostają od niego po tyłkach. Wiele scen z tego filmu wzbudza kontrowersję, szczególnie postać pobożnego Eliasza, gnębionego przez Randalla. Scenariusz zawiera kilkaset przekleństw, dlatego nie polecam tego obrazu wrażliwcom. Ani tym, którzy nie chowali się na tekstach Tarantino. Właśnie dlatego filmy Kevina Smitha zawsze będą na czasie. Kolejne pokolenia będą się nimi zachwycać. Bo takie produkcję, jak Clerks 2 raczej nigdy się nie zestarzeją.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Clerks - Sprzedawcy 2 (2006)

    Clerks - Sprzedawcy 2 (2006) — 9

    Ze znanym humorem i ironicznym podejściem do życia wracają zakręceni przyjaciele: Dante, Randal, Jay i Cichy Bob. Ponieważ sklep Randala i Dantego spłonął, z entuzjazmem oddają się oni o nowej przygodzie - karierze...

  • Avatar-icon

    Rivo

    2010-08-13

    totalna kapa

    bez kitu gorszego filmu daaawno nie widzialem, nuda i tyle.

    5 odpowiedzi

    Trophy

  • Avatar-icon

    elio_bzwp

    2007-04-01

    nuda

    jestem zawiedziony, spodziewałem się czegoś o wiele lepszego, a z tego wynikła komedia romantyczna

    0 odpowiedzi

  • Avatar-icon

    Tayson

    2006-11-27

    Bardzo dobry

    film bardzo mi się podobał szczególnie scena z osłem xD

    0 odpowiedzi