140x200 Update

Recenzje

Prawie jak Ocean's Eleven, ale prawie robi bardzo dużą różnicę ...

2010-03-14 | Grzegorz_Borowiecki | 4/10 | 2 z 5 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Na zakończenie maratonu z Robertem Więckiewiczem (trzy premiery mniej więcej w tym samym czasie) z dużymi nadziejami, że zobaczę kino na miarę kultowego Vabank wybrałem się do kina na Tricka. Imponująca obsada, jak na polskie warunki miała być gwarancją rozrywki na dobrym poziomie. Andrzej Chyra, to dla mnie najlepszy polski aktor, który zapracował sobie na taką opinię rolą w Komorniku i Wszyscy jesteśmy Chrystusami! Chociaż nie jestem fanem Piotra Adamczyka, to talentu aktorskiego nie można mu odmówić. Jedno też na pewno nie podlega wątpliwości, a mianowicie fakt, że wymieniona przeze mnie trójka, to najczęściej obsadzani aktorzy w polskich produkcjach ostatnich pięciu lat!

Niestety już na początku filmu pojawiły się pierwsze rozczarowania. Trick zamiast do Vabanku próbuje nawiązywać do amerykańskich produkcji, a najbardziej do serii Ocean's z Georgem Clooney'em . Do tego dochodzi postać głównego bohatera, którą ma odtwarzać Piotr Adamczyk! Niestety aktor zawsze będzie ofiarą swoich poprzednich filmów i w roli fałszerza ciężko sobie wyobrazić Adamczyka, a jego próby przekonania widza są bardzo słabe. Dodajmy, że Pan Piotr może bardziej by pasował do tej roli 15 lat temu, bo chociaż nie wiem czym kierował się reżyser (tzn. mogę się tylko domyślać), ale od samego początku miałem wrażenie, że Pan Piotr jest do tej roli za stary, a bardziej by tutaj pasował np. Mateusz Damięcki!

Sytuację trochę tylko ratuje starsze pokolenie aktorskie jak Marian Dziędziel, czy Jerzy Trela. Lepiej od głównej trójki gwiazd wypadają też Łukasz Simlat oraz Bartłomiej Topa, który imponuje talentem do magicznych sztuczek. Z ról kobiecych tylko ta Karoliny Gruszki, jest warta pochwalenia, bo Agnieszka Warchulska chyba za mocno wzorowała się na kreacji dziennikarki stworzonej przez Krystynę Jandę w Człowieku z żelaza! Natomiast inna wielka sława polskiego kina Grażyna Szapołowska gra tutaj tak mały epizod, że dziwne dlaczego jej nazwisko trafiło na plakat filmowy (chociaż tutaj też można mieć swoje teorię).

Niezłą stroną filmu jest muzyka, która może momentami zbyt nachalna, ale nadaje akcji odpowiednie tempo. Wątki i intrygi piętrzą się od pierwszej do ostatniej minuty, co niestety nie jest atutem tego filmu, bo panuje ogólne chaos. Jedyny sukces jaki trzeba oddać twórcom w tym względzie, to dość zaskakujące zwroty akcji. Trick to bardzo przeciętna produkcja w której widać wyraźnie wpływ kina amerykańskiego. Polecam tylko tym osobom, które lubią wspierać polskie kino, chociaż polskiego kina w tym filmie na przekór niezmiernie mało ...

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie