140x200 Update

Walentynki (2010)

Valentine's Day

Recenzje

"Walentynki" na walentynki? To nie wróżyło niczego dobrego.

2010-06-16 | Lewis | 6/10 | 1 z 2 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Wybierając się na ten film, nie zdawałem sobie sprawy, co robię. Myślałem, że zobaczę jakąś interesującą, zabawną... Kto wie, może nawet oryginalną i lekką komedyjkę romantyczną? W większej części się zawiodłem. Jednak wszystko po kolei.

Walentynki to historia kilku osób, rozgrywająca się w dzień świętego Walentego. Niektórzy mają swoją drugą połówkę, inni wciąż jej szukają. Jednak wszystkie historie opierają się na tym samym - na ukazaniu miłości z różnych perspektyw. W sumie akurat to twórcom się udało, ale nawet najlepsze ziemniaki, które nie zostały posolone - tracą smak.

Najważniejszym czynnikiem decydującym o tym braku smaku filmu, jest na pewno niemożliwa do ogarnięcia przewidywalność. Nie powinno to przeszkadzać, bo przecież większość komedii romantycznych jest przewidywalna. Jednak tutaj chodzi o to, że twórcy chcieli stworzyć kilka wątków, które miały nas zaskoczyć. Niestety, nie udało im się. Wszystkie zostały przez widza rozszyfrowane już w połowie filmu. A to nie o to chodziło.

Kolejnym problemem jest słabo dobrana obsada. Owszem, są perełki w postaci takich osób jak Jamie Foxx, Anne Hathaway, Queen Latifah, Jennifer Garner czy Julia Roberts (która strasznie dużo się nie nagrała). Właśnie te osoby to najmocniejsza część filmowej ekipy. Później jest tylko gorzej. Słodki jak cukierek w kształcie serca Ashton Kutcher, sztuczna Jessica Alba oraz irytujący Taylor Lautner i Taylor Swift. Nawet w wielowątkowej historii trzeba ostrożnie dobierać aktorów, a czasem poświęcić tych sławnych, na rzecz tych naprawdę utalentowanych.

W trakcie seansu uderzył we mnie również brak smacznego humoru. Były sceny, w których można było się swobodnie zaśmiać. Jednak większość z nich została stworzona na siłę. Oklepane gagi, nieśmieszące już zdarzenia. Naprawdę – jeśli ktoś nie ma za grosz oryginalnego poczucia humoru, nie powinien brać się za pisanie scenariuszy do komedii.

Na szczęście film nie został położony na posadzce od strony technicznej. Garry Marshall doskonale zabrał się za wyreżyserowanie obrazu, a Charles Minsky wykonał świetne zdjęcia Los Angeles. Nie są one co prawda zapierające dech w piersiach, ale przy takim filmie warto zająć umysł czymś lepszym. O muzyce nie można dużo powiedzieć, bo w produkcji zostały wykorzystane w większości sławne, współczesne piosenki.

Zakochani chyba byli zachwyceni Walentynkami. Przy takim filmie nie trzeba robić nic innego, jak tylko całować się z drugą połówką. A film ten był do tego wspaniałą okazją. Miejmy nadzieję, że jak najrzadziej spotykaną.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Walentynki (2010)

    Walentynki (2010) — 8

    Każdy dzień jest dobry na Walentynki! Wyłącznie gwiazdy, wyłącznie zabawa! Wątki się krzyżują, zderzają i zmieniają bieg w niezwykłym spojrzeniu na jeden dzień z życia miłości. Są zaręczyny. Są i kwiaty,...

  • 21x30

    air

    2011-04-10

    5/10 taki sobie

    da sie poogladac

    0 odpowiedzi

  • Avatar-icon

    redcat

    2010-07-09

    Hmm nastrojowe te walentynki

    Mysle, że warto zobaczyć, wszak u nas demonizuję się Walentynki. Zwykłe święto, miłego, co pokazują bardzo dobrze aktorzy, atmosfera filmu słodka, w sam raz na romantyczne wieczory z winem, przy ko...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    Redox

    2010-06-29

    4/10

    Marna kopia "To właśnie miłość". Zamieniono tu okoliczności ze świąt bożego narodzenia na dzień św. Walentego. Tak rozbudowano film, że jego wielowątkowość jest niemalże nie do ogarnięcia. Zabrakło...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    nathalie

    2010-05-03

    warto obejrzeć

    Świetna komedia romantyczna, idealna na walentynki. Wiele różnych historii miłosnych powiązanych ze sobą w pewien sposób, żadna z nich nie jest pokazywana na tyle długo by nas znudzić. Miłość pokaz...

    4 odpowiedzi

    sowa

  • 21x30

    i_darek1x

    2010-04-19

    Dostateczny !

    Lekki ,łatwy i przyjemny po prostu Walentynkowy...

    0 odpowiedzi