140x200 Update

Recenzje

"Agora" to dobry, intrygujący film, który porusza ważny problem naszych czasów, a zarazem daje widzowi przyzwoitą rozrywkę. Takie właśnie powinno być współczesne kino.

2011-05-13 | Adam_Siennica | 8/10 | 1 z 3 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Akcja filmu rozgrywa się w V wieku naszej ery w Egipcie i opowiada historię znanej filozofki i astronomki, Hypatii. Kobieta nie jest wyznawczynią obecnych w owych czasach religii, ponieważ jak można zauważyć, umiłowała ona ludzki umysł. To właśnie dla niej jest największą wiarą, której oddała się bez reszty.

Wizualna strona filmu stoi na bardzo wysokim poziomie. Zdjęcia Xaviego Gimeneza udowadniają po raz kolejny, że Hiszpania ma bardzo utalentowanych operatorów. Potrafił uchwycić piękno architektury, subtelne emocje przy relacjach postaci, a także widowiskowe sceny pełne barbarzyństwa i przemocy. Nie obyło się nawet bez kilku eksperymentalnych chwytów, które wywierały pozytywne wrażenie. Scenografia i kostiumy również nie odbiegają poziomem od pracy operatora i dobrze oddają realia epoki.

Amenabar także dobrze dobrał obsadę, która miała dużo pola do popisu w ciekawych, często dramatycznych scenach. Rachel Weisz jako Hypatia radzi sobie poprawnie, jak na jej klasę przystało - delikatnie odczułem niedosyt w jej ekspresji, przez co nie mogłem w pełni zaakceptować jej wizerunku silnej i inteligentnej kobiety. Oscar Isaac wcielił się w postać Orestesa, który bez wzajemności darzy uczuciem Hypatię. Tutaj pokazał się z jak najlepszej strony, wznosząc się na wyżyny swojego talentu. Zaprezentował imponującą gamę emocji, dzięki czemu mógł się podobać. Momentami przypominał szaleńca, który zrobiłby wszystko, aby być z kobietą, w której się kocha. Niestety los chciał inaczej i widzimy powolną zmianę w Orestesie, który przez odrzucenie staje się powoli niechętny Hypatii. Szkoda, że dla Isaaca to tylko jednorazowy wyczyn, bo w późniejszym Robin Hoodzie nie pokazał tego, co w Agorze. Mniejsze wrażenie robił Max Minghella, który wydawał mi się zbyt niepewny, nawet przestraszony, jakby zastanawiał się, co on tam robi. Nie potrafiłem przekonać się kompletnie do jego przeobrażenia w bojownika za wiarę. Trudno ocenić, czy była to wina aktora, złego scenariusza, czy nieumiejętnej reżyserii.

Na wspomnienie zasłużyła bez wątpienia muzyka Dario Marianelliego, która osadzona w etnicznym klimacie fantastycznie budowała napięcie, ilustrowała emocjonalne sceny czy po prostu pięknie brzmiała w tle. Chociaż zabiegi z użyciem etnicznych wokali nie są czymś nowym w tego typu produkcjach, Marianelliemu wyszło to dobrze.

Chociaż Agora narracyjnie jest zgrabnie i dobrze poprowadzona, znajdują się w niej lekkie dłużyzny. Można doszukać się kilku chwil, w których obraz zaczyna nudzić, a sceny te nie wnoszą nic specjalnego do rozwoju fabuły czy postaci.

Agora nie jest filmem lekkim. To ciekawa, brutalnie prawdziwa opowieść o fanatyzmie wszelkiego rodzaju. Tutaj Amenabar nie pokazuje wyraźnie, że chrześcijanie na początku swojej drogi mordowali pogan, prowadząc święte wojny. Nie próbuje na siłę udowodnić, że oni są czystym złem. Pokazuje, że poganie wierzący w starych bogów robią dokładnie to samo, walcząc z "epidemią" nowej religii. Żadna ze stron nie jest jednowymiarowa - każdy ma swoje powody, każdy oddaje się swojej religii w typowy dla fanatyka bezmyślny sposób. Dzięki temu Amenabar pokazuje światu, że wbrew tego, co mogą mówić media - nie wszyscy wyznawcy Islamu to fanatycy, terroryści, którzy chcą zabijać niewinnych. W każdej religii znajdują się charyzmatyczni ludzie, którzy prowadzą za sobą bezmyślne owieczki na rzeź.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

"Za a nawet przeciw", czyli… umiłowanie mądrości

2010-06-26 | Jana | 8/10 | 4 z 5 osób uważa tę recenzję za użyteczną

*** Możliwe spoilery *** Film Agora w reżyserii Alejandro Amenábara jeszcze przed ukazaniem się na ekranach wzbudził wiele kontrowersji. Przede wszystkim ze względu na tematykę. Jedni doszukiwali się w nim treści wręcz obrazoburczych dla religii i chrześcijan. Inni traktowali obraz li tylko jako historyczny. Moim zdaniem każdy znajduje w nim to, co chce znaleźć. Dla mnie Agora to dzieło ze wszech miar uniwersalne, chociaż tłem są bardzo konkretne wydarzenia. Prawda, że może nieco ubarwione, podkolorowane, może nawet czasem nie całkiem zgodne z prawdą historyczną. Ale przecież po to mamy fikcję zarówno w literaturze jak i w filmie, aby nie "zanudzić" tylko faktami.

Wróćmy do tematyki. Dlaczego wokół postaci Hypatii przez wieki panowała zmowa milczenia? Prawdopodobnie dlatego, iż jej dziejami przyszło zajmować się pisarzom chrześcijańskim, którym być może było wstyd pisać o losie, jaki ją z rąk tychże spotkał. A taki los zgotowali jej parabolanie. Oczywiście nie sami, gdyż nie byli ani wykształceni, ani szczególnie inteligentni. Parabolanie to zbrojne ramię patriarchy aleksandryjskiego, które posłużyło za narzędzie. Rodzaj służb kościelnych, swoista gwardia przyboczna podatna na manipulacje kościelnych przywódców, którzy nie omieszkali tego sprytnie i cynicznie wykorzystać. Spróbujmy w tym obrazie znaleźć to, co przemawia "za", a co jest "przeciw". IV wiek to chylenie się ku upadkowi starej epoki. Hypatia, chociaż jest poganką, nie sprzeciwia się temu, co nowe, ale nie widzi też powodu, aby unicestwić, zaprzepaścić dotychczasowe osiągnięcia starożytności. Przecież filozofia to umiłowanie mądrości. To ją umiłowała Hypatia, to jej poświeciła się bez reszty, mimo że jest poganką, wierzy. Wierzy w potęgę umysłu ludzkiego, siłę poznawczą rozumu. Utworzyła wokół siebie krąg oddanych uczniów, wspólnotę dążącą do doskonałości duchowej, opierającą się na ideach pitagorejsko-platońskich. Wymagała od siebie i swych uczniów wysiłku umysłu, woli i wyrzeczeń. To właśnie jest wiara Hypatii.

Obraz Alejandro Amenábara opowiada się za tolerancją, gdyż Hypatia nie czyniła różnicy między swymi pogańskimi a chrześcijańskimi uczniami. Za wewnętrzną wolnością – filozofka nie opowiada się ani za pogańskimi bogami, ani przeciwko nowej religii. Przeciwko czemu zatem jest Agora? Wszelakiemu fanatyzmowi, również religijnemu, który prowadzi do nienawiści, barbarzyństwa, żądzy sławy, zemsty, strachu i zniewolenia umysłu. Hypatia zatem stała się symbolem konfliktu rozumu i religii, wolności i fanatyzmu, nauki i ciemnoty.

Teraz przyjrzyjmy się jak ów historyczny obraz o tematyce równie nośnej, co kontrowersyjnej został zrealizowany. Z wielkim rozmachem z pewnością, a niewątpliwym walorem są doskonałe zdjęcia. Świat "staje na głowie" nie tylko w przenośni, ale dosłownie, kiedy pustoszona jest biblioteka aleksandryjska – duma starożytnej cywilizacji. Barbarzyństwo najeźdźców sfilmowane zostaje… no właśnie, do góry nogami. Potem obraz z lotu ptaka: na placu przed biblioteką niczym skrzętne mrówki uwijają się w swym zacietrzewieniu podburzeni niszczyciele. A przecież świat nie kończy się na tym, istnieje coś więcej… wszechświat, w którym "skrzętne mrówki" tak naprawdę niewiele znaczą. Istotnym elementem filmu jest wątek miłosny, a raczej miłości niespełnionej, który sprawia, że nabiera on wymiaru "bardziej ludzkiego", a bohaterowie targani emocjami często stają przed niełatwym wyborem.

Muzyka pobrzmiewająca nutami orientu wyśmienicie ilustruje obraz, nie narzuca się, pozostaje gdzieś w tle, ale jest wyraźnie zauważalna, a raczej słyszalna.

Aktorstwo w większości spełnia oczekiwania widza, chociaż główna bohaterka – w tej roli Rachel Weisz, jest postacią trochę za mało wyrazistą. Zabrakło tej siły wyrazu, która odzwierciedlałaby pasję i entuzjazm.

Agora jest z pewnością filmem godnym polecenia nie tylko miłośnikom historycznych obrazów. Wartka akcja splata ze sobą kilka emocjonujących wątków. Niektórzy zarzucają, że film jest za długi. Mimo że trwa 126 minut, ja nie nudziłam się ani przez chwilę!

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Fanatyzm, przemoc, brak tolerancji, czyli opowieć o tym jak chrześcijaństwo stawało się najpotężniejszą religią na świecie!

2010-03-13 | Grzegorz_Borowiecki | 8/10 | 5 z 9 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Dawno na ekranach kin nie było premiery, która budziłaby tak duże emocje w kręgach kościelnych, jak Agora. Sam Alejandro Amenábar, który tak dużej produkcji jeszcze nie robił w swojej karierze, a najbardziej jest znany z horroru Inni z Nicole Kidman w roli głównej, chyba nie spodziewał się takiego szumu i zamieszania wokół jego filmu! Presja na pewno była jeszcze większa ze względu na olbrzymi budżet jakim dysponował, a co za tym idzie wymagania i konieczność trafienia do szerokiej rzeszy odbiorców. 50 milinów euro dla produkcji europejskiej, to jak 230 milinów dolarów na Avatara!

Twórcy filmu zabierają nas do Egiptu z roku 391. Nie jest to miejsce przyjemne, chociaż na ekranie (od razu wiadomo na co wydano wspominane 50 milionów) wspaniale prezentują się antyczne budowle i słynna Biblioteka Aleksandryjska. Jeśli ktoś zwiedziony zwiastunami spodziewa się, jednak widowiska na miarę Gladiatora będzie bardzo zawiedziony. Nie jest to kino akcji, a bardziej film dający sporo do myślenia i wciągający w zawiłe intrygi oraz konflikty.

Największą wadą filmu jest jego długość! Widzów bardzo ciężko utrzymać przez 126 minut w maksymalnym skupieniu. Oprócz porywających momentów, gdzie z niecierpliwością czekamy, co wydarzy się dalej w Agorze są długie minuty nudy. Reżyser nie potrafił skupić się na jednym wątku i na zmianę przewijają się dwa walczące ze sobą. Raz wciągani jesteśmy w świat odkryć naukowych Hypatii i kiedy już zadomowimy się w jej świecie, to trafiamy w samo epicentrum konfliktu religijnego. Skupienie się na jednym temacie bardzo by pomogło filmowi.

Niestety też wspomniana Hypatia (Rachel Weisz) wypada mało przekonująco, a rola silnej, wyzwolonej kobiety do niej mało pasuje przez co wygląda sztucznie! Znacznie lepiej prezentują się targany emocjami Max Minghella jako Davus, tracący kontrolę nad Aleksandrią Orestes (Oscar Isaac), czy gorliwy chrześcijanin Ammonius (Ashraf Barhom).

Pisząc o Agorze trzeba odnieść się do wątków historycznych, które w filmie odgrywają główną rolę. Przedstawiona fabuła pokazuje prawdziwe wydarzenia z odrobiną własnej interpretacji zapisków z tamtych czasów, które są bardzo nieprecyzyjne. Agora pokazuje również w bardzo niekorzystnym świetle wszelki fanatyzm religijny, a z racji tego, że w tamtych czasach najaktywniej o wpływy walczyli chrześcijanie, to im dostało się najbardziej.

Film z racji poruszanych tematów warto zobaczyć, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Do tego dochodzą rewelacyjne zdjęcia, które pozwalają poczuć się częścią i świadkiem tamtych wydarzeń. Nie oczekuj jednak, że w Agorze są zawarte gotowe odpowiedzi na trudne pytania związane z religią i dostaniemy jasną odpowiedź, które wyznanie jest najlepsze. Film jest bardzo wymowny, ale bądź pewny, że po wyjściu z kina będziesz miał sporą dawkę tematów do rozważania i dyskusji!

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Agora (2009)

    Agora (2009) — 7

    Aleksandria, początek V wieku naszej ery. Rozwija się chrześcijaństwo. Davus (Max Minghella) to niewolnik zakochany w swej pięknej pani – wybitnej filozofce i astronomce Hypatii (Rachel Weisz). Podczas gdy Hypatia...

  • 21x30

    master602

    2011-01-18

    7/10

    film dobry walka między chrześcijanami a poganami choć do Troi daleko mu brakuje

    3 odpowiedzi

    elmo_krk

  • 21x30

    Jana

    2010-05-10

    wiara Hypatii?… umiłowanie mądrości

    Agora jest z pewnością filmem godnym polecenia nie tylko miłośnikom historycznych obrazów. Wartka akcja splata ze sobą kilka emocjonujących wątków. Niektórzy zarzucają, że film jest za długi. Mim...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    TCksp

    2010-03-26

    Bardzo dobry

    Film na wysokim poziomie, bardzo dobrze nakręcony. Warto zobaczyć jak do władzy dochodzili chrzescijanie, a nie miało to nic wspólnego z ich nauką, ,tak jak obecnie szerząca się wśród duchowieństwa...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    slodkam

    2010-03-21

    intrygi, manipulacja, żądza władzy

    poruszjąca opowieść i lekcja historii w bardzo dobrym wydaniu; religia jest narzędziem do zdobycia władzy wiedza i tzw. wartości "uniwersalne" nie mają racji bytu;

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    jacks

    2010-03-17

    7/10 - dobra historia

    Ciekawa ekranizacja i dobre aktorstwo. Film robi wrażenie jako retrospekcja dawnych czasów. Polecam raczej do kina.

    0 odpowiedzi