Niezbyt mnie zachwycił.Spodziewałem się o wiele więcej.Do aktorstwa,plenerów i całej oprawy absolutnie nie można się przyczepić.Jedno natomiast przemawiało na dość duży minus,film,krótko mówiąc jest nudny…no może z wyjątkiem dwóch momentów:sceny związane z aresztowaniem Turner’a i końcówka filmu.Wszystko co dzieje się pomiędzy najlepiej pominąć.
-
Pokuta (2007) — 8
Z pozoru niewinne, ale tragiczne w skutkach nieporozumienie sprawia, że ukochany Cecylii (Keira Knightley) zostaje skazany za zbrodnię, której nie popełnił. Dopiero po latach rozłąki bolesna tajemnica wyjdzie na...
-
-
Temat wątku - NUDA Z MAŁYMI WYJĄTKAMI
-
ALVAREZ o 2009-12-29 02:02 napisał:
Niezbyt mnie zachwycił.Spodziewałem się o wiele więcej.Do aktorstwa,plenerów i
całej oprawy absolutnie nie można się przyczepić.Jedno natomiast przemawiało na
dość duży minus,film,krótko mówiąc jest nudny…no może z wyjątkiem dwóch
momentów:sceny związane z aresztowaniem Turner’a i końcówka filmu.Wszystko co
dzieje się pomiędzy najlepiej pominąć.A mnie owszem, zachwycił! Ale to widocznie rzecz nastawienia… Wielostronne przedstawienie wydarzeń z perspektywy kilku osób nie pozwala na nudę! Ale to oczywiście rzecz nastawienia i oczekiwań:)! A jeśli by pominąć to co napisałeś, to co zostaje?
-

