• 10,000 BC: Prehistoryczna legenda (2008)

    10,000 BC: Prehistoryczna legenda (2008) — 9

    Według prastarej przepowiedni małego plemienia, pewnego dnia nadjedzie ostatnie stado mamutów, ale po udanych łowach na wioskę spadnie wielkie nieszczęście. Ten czas właśnie nadszedł, a nieszczęściem okazali...

      Temat wątku - Polecam, bardzo przyjemny :)

    • Właśnie wróciłem z kina i muszę powiedzieć, że bardzo dobrze mi się oglądało ten film. Fajny narrator, super widoki, efekty na wysokim poziomie.

      Grzegorz Derebecki
      mailto: grzegorz.derebecki@fdb.pl

    • Avatar-icon

      Iqqa

      2008-03-17

      A dla mnie rozczarowanie. Dostałem nie to, co oczekiwałem. Film miał u mnie dużą dozę zrozumienia. Trailery zachęcały bardzo skutecznie. Ale film jest po prostu…nudny…Tak, jest to ładna błyskotka, ale nużąca. Narzuca się już samo porównanie filmu Emmericha z filmem Gibsona – Apocalypto. Porównanie te jest miażdżące dla 10.000 B.C. Temat można było przekazać inaczej, z większą dawką akcji, walk, biegów i efektów ;) Dla mnie ta produkcja to Apocalypto w wersji slow.

    • Niedługo mam zamiar obejrzeć Apocalypto – mam nagrane bo szło na Canal + :) Zobaczymy.

      Grzegorz Derebecki
      mailto: grzegorz.derebecki@fdb.pl

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-05-25

      Szczerze pisząc nudził mnie film, narrator taki kiepściutki nie nadawał filmowi polotu, nie było w nim nic przekonywującego, opowiadał tę historyjkę miłosno-przygodową od tak sobie. Uśmiałem się z motywu z tygrysiatkiem, a ptaszyska były równie śmieszne jak cała reszta a ten który czy tez która uważała się za Boga to to jakaś spruchniała czy też spruchniały staruch w którym nie widać było i nie dało się odczuć tej boskości co np. w “300”. Słaba muza, słaba fabuła nie mająca nic wspólnego z faktami reżyser chyba nie miał żadnego pojęcia o tym jak żyli ludzie w tych czasach. Oczekiwałem czegoś w stylu “Walki o ogień” Ogólnie bardzo słabiutko.

    • Avatar-icon

      Iqqa

      2008-05-25

      Kwestia Boga została przez scenarzystów bardzo ciekawie przedstawiona. Bogiem w filmie jest…biały człowiek. Jedyny z rasy białej wśród tych wszystkich plemion i szczepów. Biały, który podporządkował je sobie. Odnosząc się do historii, to biali niszczyli, grabili i brali za niewolników plemiona, które żyły na swoich ziemiach. Jak dla mnie, ciekawe rozwiązanie kwestii Boga w tym filmie.

      A filmu nie warto podciągać pod ogólnie znane fakty historyczne, bo też film miał nimi żonglować, a nie być im wierny.

    • Avatar-icon

      Widim

      2009-08-06

      Podobnie jak Iqqa, jestem rozczarowany. Liczyłem na coś więcej po trailerach, a okazało się, że przez 3/4 filmu się nudziłem. Za mało akcji i walk. Zakończenie wg mnie beznadziejne. Na uwagę zasługują efekty specjalne i sam pomysł, dlatego 4/10. Liczę, że Apocalypto będzie lepsze. :)